O koticzce RSS

    Odliczanie 14 października 2013, 11:18

    Z cyklu: malkontenctwo

    Odliczam. Jeszcze tylko dwa tygodnie do najfajniejszego weekendu w roku. Czas wraca do normalnego. Już jakiż czas temu rozpoczęło się udowadnianie, że pożytku z przestawiania mniej niż szkód - z racji, że sprzęt jest już ekologiczny, a światło, które było głównym argumentem, nie pochłania już tyle energii, bo żarówki są energo- i światłooszczędne. Tzn. emisja światła spada mniej więcej wprost proporcjonalnie do zużywanej energii - ktoś zauważył? Niby wszytsko widać, ale jakoś tak ciemno i człowiek jakby ślepy. Niby silne światło czasem się ma, ale jakby ciemną nitką szyć, to uważać trzeba, bo sam się człowiek przyszyje. A odpruć, szkoda słów.
    Może doczekam odwołania tego idoitycznego obyczaju.

    Poza tym nuda. Nic się nie dzieje. Nic. W ogóle brak akcji jest. Nic się nie dzieje. Nic! Absolutnie nic. Patrzę tak: w prawo... Potem patrzę w lewo... Prosto... I nic... (zupełnie właściwie jak spektakl teatralny w piątek...)
    Taka tam jesień mało jesienna na razie, chłodnawo.
    I droga czasem, bynajmniej nie na Ostrołękę, na Duplin najwyżej, bo tu wszystkie dorgi prowadzą do Duplina przecież.

    Komentuj (0)

    Jaje dla wtajemniczonych ;> 14 października 2013, 18:45

    Z cyklu: J.K.Rowling

    Ale jaje. Koleżanka dwa biurka obok ma temin porodu na 9 stycznia.

    Komentuj (0)

    Tak się zaczął dzień 22 października 2013, 21:18

    Z cyklu: foto


    Dublin o poranku

    Komentuj (1)

    Glandelough jesienia 27 października 2013, 21:26

    Z cyklu: foto

    Glandelough oznacza dolinę dwóch jezior.
    Irlandia jest piękna - ale Duplin nie :/



    I takie też nieźle się prezentuje, zwłaszcza w jesiennej, dramatycznej scenerii ;)





























    Komentuj (0)

    Proud NOT to be Irish! 31 października 2013, 11:42

    Z cyklu: Irlandia

    Szlag trafił największą oczyszczalnię wody w okolicach yrlandzkiej stolycy i wodę zakręca się między 20:00 a 7:00. Na całą noc na razie podobno na pięc dni, ale tak na pewno to nie wiadomo. Możliwe, że będzie i dłużej. W ciągu dnia ciurla ona sobie z akcentem na "sobie". Wodę odcina się demokratycznie wszystkim, osobom prywatnym, prawnym i fikcyjnym też.
    Wstaję ci ja przed siódmą i wlokę się pod prysznic zasadniczo co rano w tygodniu. Wracam ci ja wychodząc po 18:00 i dojeżdżam sobie do domu po 19:00. Wczoraj wybiegłam wcześniej i złapałam autobus o 40 minut wcześniejszy. kilka późniejszych nas wyprzedziło, bo zatłoczony był tak, że ludzie nie mogli się do wyjścia dopchać. Albowiem yrlandzkie busy mają zwyczajowo dwa piętra, za to jedne drzwi i płaci się kierowcy (chyba że się ma specyficzny bil;et, ale to też już niedługo, bo zmieniają na karty i trzeba będzie kierowcę prosić, żeby z niej potrącił - ile, to też się będzie negocjować, bo się jeszcze bardziej skomplikuje od grudnia.
    Zatem jak wodę odetną to albo będę się prysznicować w robocie, albo spóźniać, bo jakoś nie bardzo sobie potrafię wyobrazić pójścia do roboty nieumytą... Zwłaszcza po joggingu do ww. busa rano i wieczorem.
    Pointa: od przyszłego roku wprowadza się opłaty za wodę.

    4. Ask yourself...

    Do you really need to shower? For some of us, it’s a habit to shower daily. Maybe try an extra twenty minutes in bed instead and, if you don’t get any funny looks during the day, you’ve been successful in your latest endeavour of saving water.


    Tłumaczenie:
    4. Spytaj sam siebie...

    Czy naprawdę potrzebujesz prysznica? Niektórzy z nas mają zwyczaj brać prysznic codziennie. Może spróbuj spędzić 20 minut więcej w łóżku zamiast tego i - jeśli nie będą na ciebie patrzeć krzywo w ciągu dnia - osiągniesz sukces w rozkoszy oszczędzania wody."

    Pimyśleć, że IRLANDZKA fama niesie, że obcokrajowcy śmierdzą i zaniedbują higienę osobistą.
    NIE JESTEM Irlandką i jestem z tego dumna.
    No sorry.

    Polacy, na kolana i całować ziemię. Może być podłoga al;bo dywan, ja się tam czepiać nie będę. Zwłaszcza że mnei rozbolała głowa.

    Komentuj (0)


Szablon: koticzka (stopniowo)


HOSTING: ageno.pl