O koticzce RSS

    Call of Christmas! 02 grudnia 2013, 13:05

    Z cyklu: malkontenctwo

    Tradycyjnie, jak co roku.
    Jednakowoż w tym roku jeszcze skuteczniej niż w latach ubiegłych, pomaga mi w tym para-Świątecznym nastroju Połowic, który stresuje się obecnie absolutnie WSZYSTKIM. Łącznie z tym, co do niego nie należy, np. moimi zakupami - tymi, które ja mam zrobić.
    W związku z powyższym stoję sobie na krawędzi załamania nerwowego i się huśtam, zwłaszcza że dodatkowo zadają mi służbowo tendencyjne i podchwytliwe pytania. A że ja jestem podejrzliwa i nieufna, to wolę dziesięć razy posprawdzać, zwłaszcza, że wiele rzeczy przejęłam od rozmaitych poprzedników, a niekoniecznie wszyscy byli superpedantyczni, a czasem należy.
    W zasadzie to moge sobie pozwolić na lekki załamanie, bo wszak mysza służbowa i tak działą źle i należałoby ją wymienić, więc jak rzucę raz jeszcze, to może przynajmniej na tym skorzytsam.
    Bowiem załaman nerwowo koticzka rzuci myszką, pójzie po jakąś kawę do kuchni, herbatę i obrazi się na pięć minut. Bo w końcu ktoś musi podtrzymać świat.*)

    *) jest taka teoria czy też religia, że świat jest ułudą i że jak się go przestanie kontrolować świadomością, to się go zniknie. Dziwne, że w tej teorii nie zostało wyjaśnione, jak taki kontrolowany świat robi, co mu się żywnie podoba i relatywnie rzadko spełnia oczekiwania swojego kontrolera... Baaaardzo złożone....

    Właściwie to Gwiazdka jest bardzo młodym wynalazkiem. A Mikołajki obchodzone 6go grudnia są pielęgnacją tradycji chrześcijańskich, a perzenty na Gwiadkę - zasadniczo pogańskich ;P chyba że na Trzech króli, jak w Hiszpanii.
    Kiedyś to ledwie spokojna msza była, potem się zrobiło wolne, a teraz to już normalnie pól roku celebracji (pierwsze sygnały w tym roku odebrałam w CZERWCU; no na rany Merlina). Taki to smutaśny ród czlowieczy, że radości ma raz do roku tylko. A gdzie babie lato, polska złota jesień, jesień pełną gębą, listopadowa szaruga, pierwszy śnieg i cała zima itd.? (wiosny nie lubię, dopiero lato i pierwsze truskawki)
    Wkurz. Call of Xmas. Bo tak.

    Komentuj (0)

    Ida Swieta, jak co roku 06 grudnia 2013, 16:46

    Z cyklu: J.K.Rowling

    I taka fajna choinka. Lucka ;P


    Komentuj (0)

    Calling off Xmas 20 grudnia 2013, 22:09

    Z cyklu: malkontenctwo

    No cóż. Rozpędem tradycji nadchodzą i nie chcą się odwołać.
    Zasadniczo podoba mi się ubieranie choinki, w związku z czym ubrałam 3, słownie trzy. Zasadniczo nie do końca mi się przejadło i w przyszłym roku mam silne postanowienie kontynuować tę tradycję, chociaż mam niejasne przeczucie, że propozycję ubrania czwartej ktoś mógłby jednakowoż opłacić lewym sierpowym w zęby.
    Złudne uczucie kontroli nad rzeczywistością wcale nie powróciło na terenie Łojczyzny, za to wrócił zakupoholizm. Na szczęście mojego rozmiaru nie mieli - tylko że te dżinsy naprawdę chcę od dawna. I zamierzam również kontynuować poszukiwania. Chyba.
    Doznałam również doła i znowu mam przed oczami scenę z filmu "Moskwa nad rzeką Hudson", kiedy Robin Williams poszedł po kawę.
    cdn.

    Komentuj (0)


Szablon: koticzka (stopniowo)


HOSTING: ageno.pl