O koticzce RSS

    Politycznie czyli jak można dostać migreny od szydełkowego blogu 07 kwietnia 2015, 00:34

    Z cyklu: malkontenctwo

    Polecono mi link do blogu robótkowego (blog jest nieożywiony, więc odmieniam stosownie; o innego z niktóreymi innymi stronami które żyją własnym życiem...).
    Są tam, typowe okienka z reklamami oraz linkami do stron z newsami jak również innych blogów i fotoblogów.

    Zaczęłam się zastanawiać, czy to Rosja, czy Pólnocna Korea, bo takiej propagandy o zgniłym, wrogim Zachodzie, pragnącym zniszczyć Rosję i naród rosyjski, to ja nie pamiętam. Nie wiem, czy dekadę starsze pokolenie pamięta. Może tak ze trzy dodatkowe dekady by trzeba się cofnąć.

    Znowu będę musiała się farbować, bo nie bardzo mi w jasnych odcieniach włosów.
    Módlmy się za rozsądek normalnych "szarych" ludzi, bo poza nim niewiele zostaje. I niech mają odwagę powiedzieć NIE bezmyślnej, bezpodstawnej przemocy.

    Komentuj (0)

    Prawda góralska drugiej kategorii ablo jak książę Anglikowi nie przylał 14 kwietnia 2015, 21:54

    Z cyklu: malkontenctwo

    Są trzy prawdy wg górali: Prawda, święta prawda i gówno prawda.

    Tu jest ta druga: http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/ksiaze-jan-zylinski-anglicy-sa-rozpieszczeni-dobrobytem,533441.html, w dodatku sprawdza się nie tylko w stosunku do Angoli (Anglików, nie republiki).

    Dla sprawiedliwości, działa też trochę w drugą stronę, bo zagramaniczni też są nam obcy, dziwni, egzotyczni, anormalni (dla rozróżnienia z nienormalnymi).
    Nawet jak się człowiek zakocha, a nawet pohajta (nie mylić z hejtowaniem czyli kciukiem w dół; a może to się przez ch pisze???), to też jakoś tak dziwnie jest...
    Ale Połowic właśnie mi herbatę zapodał, więc milczę i kocham dalej!
    Poza tym mam fajną koleżankę, z którą się przyjaźnimi, choć jest w tej przyjaźni mnóstwo egzotyki, ale nie poczucia wyższości. Na szczęście wyjątkami można nadal udowodnić regułę.

    Co do wykształcenia też, kochani rodacy, nie mamy się co wstydzić, anie tego szkolno-uczelnianego, ani wiedzy, która u nas uchodzi za ogólną, podczas gdy zagramanica często żyje przesądami. Wiele osób może to zdziwić, ale jest naprawdę wielu mniej cudzoziemców władających językiem polskim niż Polaków władających językami obcymi (czasem kilkoma) w stopniu pozwalającym na całkiem sprawną komunikację!

    Komentuj (1)

    Zepsuło się 17 kwietnia 2015, 00:31

    Z cyklu: malkontenctwo

    Syfon w spłuczce (ponownie źle działa, sama radość), uszczelki w kranie w kuchni, pralka, komputer (Windows 8 niebieski ekran, czekam aż zrobią aktualizację, bo działa, tylko się zacina) oraz powiadamianie o komciach poprzez Gadu-Gadu :(((

    Komentuj (0)

    Dzien w kraju Patryka 17 kwietnia 2015, 14:34

    Z cyklu: malkontenctwo

    Dzien wielu ludzi, ktorzy niewiele maja do zaoferowania, powtarzaja piate przez dziesiate bez sprawdzenia I zglebienia wiedzy, oraz opluwaja wszystko I wszytskich na prawo I na lewo. A mnie rykoszetem albo z rozprysku.

    O konstruktywnym krytycyzmie nawet nie warto wspominac.

    Co sie dzieje na tym naszym malo juz Bozym siwecie, skad ta wrogosc, skad ten caly jad? To emocjonalnie wyjalawiajace, doprawdy. Ludziska, westa sie I opanujta, bo bedzie haja na sztachety! (luknij no przez windowsa jak tam nasze chlopaki na kornerze fajtujom).

    Jutro Portmarnok, przemarzniemy do wiwatu, ale moze bedzie jakas namiastka spokoju, bo na chwile obecna emocje mi kipia na poziomie oczu I jak nie scisze gazu, to zaczna sie wylewac w sposob nie do konca nieporzadany.

    Komentuj (0)

    Motylek i Tuwim 29 kwietnia 2015, 10:51

    Z cyklu: malkontenctwo

    Wlasnie.
    Mam dosc.
    Motylek oraz Tuwim - mozna sobie poszukac na youtube.

    QWA, NAJWIEKSZA POMYLKA MOJEGO ZYCIA. REALLY!

    Calujcie wy mnie wszyscy w dupe.
    Poza tym po tym, co mi sie snilo, naprawde nie chcialo mi sie odrywac od Polowica. Chce do domu :(

    Komentuj (0)

    Lenistwo 11 maja 2015, 02:06

    Z cyklu: malkontenctwo

    No nie ma rady, trzeba leniwe duspko ruszyć, zarejestrować się w konsulacie, bo czasy mamy wystarczająco ciekawe, żeby nam jeszcze jacyś natchnieni politycy rozrywki dodatkowej dostarczali.
    Nie mamy złego prezydenta, ale możemy mieć. Lepiej na zimne dmuchać.
    Jazdy z pracy mi tak w głowie zmąciły, że wybory prezydenckie totalnie mi wyleciały z głowy.

    Poza tym chleb zrobiłma - bez koszycka niestety wychodzi pięknie wyrośnięty i pyszny, ale naleśnik, a nie chleb. A jednorazowej foremki ostatniej używałam do zdarcia. Papier natłuszczony amrki Tesco nadaje się bardziej na toaletowy niż do wymoszczania foremek. Sorry, ale nie dziwi mnie, że straty odnotowali, bo jeszcze do niedawna jakość była zadowalająca i te parę eurasów różnicy przekładało się na ową jakość. Jakość się zmyła, a cen nie obniżono, no to się im porobiło. NB: mówię o Yrlandii, jak to w innych krajach jest - nie wiem.

    Komentuj (0)

    koticzki programow wyborczych analiza powierzchowna bardzo 11 maja 2015, 14:43

    Z cyklu: malkontenctwo

    JERZU.
    Co to sie dzieje. Wystarczy popatrzec na dwoch, ale zobaczmy sobie, co dzieje sie z trzema liderami wyscigu po stolek prezydencki.
    No ja wery sorry, ale:
    - GDZIE JET PROGRAM KUKIZA????? Jest taka postac w Doktorze Who, Dona, ktora probuje zmienic swiat krzyczac na niego. Jest swietna, wspanial i slodka, zabawna, ma wielkie serce i wielka odwage. Mimo malego rozumku. Nie twierdze, ze Kukiz ma maly rozumek, ale nie znalazlam dowodow, ze ma duzy. Poszukam, bo wiedza jest dla mnie jednym z najwazniejszych priorytetow. Widze "polskosc" i jednomandatowe okregi wyborcze. Za malo, zeby mnie przekonac i nie moj zakres interesow.
    - Duda - fantastyczny program. Jest w nim WSZYSTKO. Wypelni to zycie kilku prezydentow i kilka dekad. Powodzenia. Proponuje go wybrac, po stu dniach sam zrezygnuje, zeby go jajami nie obrzucili ci, ktorzy go wybierali.... Pomijam, ze nie widze JAK to wszystko ma zostac osiagniete.
    - Komorowski. No jemy w sumie najlatwiej, bo ma doswiadczenie, pokazal juz, jakie poglady reprezentuje i jakie srodki stosuje. Jesli chodzi o program, to zostal on juz zakomunikowany w poprzedniej kadencji. Ale zajrzalam i musze przyznac, ze zrobil na mnie najlepsze wrazenie, bo jest konkretny, jasny, najmniej rozmyty i koncentruje sie na kilku punktach - nie na wszystkim lub niczym.

    Poniewaz nie mam czasu studiowac i analizowac P.T. panów kandydatow, bo zycie jest za krotkie i nie placa mi za analize, wybor opieram na tym, czyje dzialania w moim mniemaniu beda skuteczne - i oczywiscie, ktore odpowiadaja moim pogladom i potrzebom.
    Kukiz nie deklaruje niczego, co by przyciagnelo moja uwage. Nie podoba mi sie jego styl "decamisados", zgorzkaniala twarz i sojusz z Januszek Korwinem Mikke (nie bede pisac skrotami, bo wychodzi Jego Krolewska Mosc, a jak dla mnei powinno byc co najwyzej Mac' - nie widze powodow, zeby nie darzyc tego osobnika podobnym szacunkiem, jakim ow obdarza mnie jako kobiete, niech mu Bozia da zdrowie i trzyma daleko, daleko od cywilizacji, bo moze ona doznac uszczerbku od potegi glupoty).
    Duda popiera mlodych, wsrod wszystkiego innego. Nie wiem, jak zamierza wziac na to srodki, a zwykle sposob jest jeden - wyzsze podatki. Nie lubie wyzszych podatkow i za to bardzo lubie do dzis Olechowskiego, moja wielka sympatie polityczna, za to, ze zadeklarowal wprost, ze nie chce placic wysokich podatkow i do tego bedzie zmierzal, by byly niskie. Po kolejne, zanim ten czlowiek sie nauczy systemu, ekonomii, protokolu itd. - minie kolejne kilka lat.

    Juz chocby droga eliminacji zostaje jeden kandydat.
    Przypuszczam, ze szale przegina sprawa, ktora jest dla mnie najdrazliwsza, polityka miedzynarodowa - nie dla zbrojnej ekspansji Rosji, ale tez nie dla narodowosciowych ekstremizmow. Tak dla wspolpracy miedzynarodowej. Swiat sie zmienia i kurczy, a jesli chcemy to zmienic, to przez zahamowanie tego procesu. A to jest spowolnienie.

    Nie chce prezydenta, ktory Polske wrzuci z powrotem do worka ze "wchodnia Europa". Chce Polski, ktora ma stabilna pozycje, gospodarke, jest postepowa. I nie chce faceta na prezydenta, ktory zamyka rodzinom droge do posiadania potomstwa. O ile niekoniecznie w moim interesie lezy priorytetyzowanie mlodych, bom juz dawno nie w tej grupie, to widze, jak bardzo Polsce potrzebne mlode pokolenie, ktore bedzie zreszta pracowac na moja emeryture. Ale nie cala, spokojnie, zrobie wszystko, zeby byc w miare samowystarczalna :P Ten poglad powinine pojsc do lamusa. Nawet Franciszek sie do tego sklania.
    Nie chce prezydenta, ktory ma male pojecie o ekonomi,, gospodarce i przedsiebiorczosci. Chce kogos z doswiadczeniem i zrozumieniem zlozonosci swiata, w ktorym zyjemy. Kogos, kto nie jest oszolomem i wie, ze na pewne rzeczy trzeba pracowac latami - nota bene, miedzy innymi dlatego, ze sporo osob reprezentuje postawy bardzo konserwatywne.

    I zeby bylo jasne - nie jestem zwolenniczka postepu za wszelka cene. Chetnie go opozniam - kupuje ksiazki z papieru, telefon jest telefonem, a nie urzadzeniem multimedialnym, wole miod i cytryne od antybiotykow - takie malutkie symptomy mojej postawy wobec swiata. I nie podoba mi sie droga budowana na Magurke. Bardzo nie podoba.
    Ale podoba mi sie, ze sie medycyna rozwija i moze pomoc nam zyc i sie rozwijac. Niekoniecznie za cene ludzkich embrionow poddawanych doswiadczenim, jak to mialo miejsce w Chinach (wiem tez, ze na papierze sie przetestowac nie da, ALE).

    Pomiedzy sloganami Dudy, ktory obiecuje wszystko, postep i konserwatyzm a sloganami Kukiza, ktory nie obiecuje jeszcze wiecej konserwatyzmu, ale nie obiecuje niczego (w sumie niezly program by z tego wyszedl, bo kto mu zarzuc, ze nie dotrzymal obietnic...) oraz miedzy moja ignorancja cod o porgamow wyborczych, wole Komorowskiego.

    A bo fajny taki jest, poza tym wychowali mnie w takim duchu, zeby starszych sluchac, a jak patrze na mlodsze pokolenia, to tylko sie utwierdzam... A rownolegle - hm.... to juz inna bajka.

    No nie wiem. Ale serio, Duda przesadzil. Jeszcze tylko brakuje u niego jednego postulatu w jego programie, ze koticzka dostanie te swoja kurna chate z ogrodkiem i skromna posade w malej miejscowosci w samorzadzie lokalnym, zeby mogla pracowac dla spolecznosci. I zeby Polowic nie potrzebowal jakichs gupich pozwolen na pobyty stale itd. bo moj Ci on. Jak Duda mi to obieca, to na niego zaglosuje - ale doslownie i bez unikow.

    Komentuj (0)

    Dzień żółwia 15 maja 2015, 20:17

    Z cyklu: malkontenctwo

    Wcale nie musi się stać nic złego, żeby dzień był zły. Może nawet być tak, że się zrobiło fajne zakupy, pogadało z dobrą kumpelą, ma się fajny obiad, a dzień jest zły, bo tak i już.
    I zgubiłam w busie czapkę ulubioną i ona bedzie dopiero w poniedziałek, jeśli. I trzeba odpalić 2 euro za to, że piszą kłamstwa na stronie i wyświetlają fałszywe informacje na tablicach, kiedy będzie bus (a czasem go nie ma W OGÓLE) i że czapka się poniewiera Merlin wie gdzie. A ja wyskoczyłam, bo ten bus miał jechać za trzy minuty (a nie za dziesięć), a jak się na niego nie załapię, to musze zapylac na piechotę (w deszczu, bo lało), a drugi bus nie jest wyświetlany WCALE. I onie jeszcze śmią strajkować (odwołali w końcu, ale mam nadzieję, że ich i tak sprywatyzują, należy się, patałachom).

    Komentuj (0)

    Filmoteka 18 maja 2015, 12:58

    Z cyklu: malkontenctwo

    Z jakiego filmu to bylo: "Niech mnie ktos przytuli!"?
    Ktorys Shrek chyba?

    Komentuj (0)

    Politycznie 20 maja 2015, 14:36

    Z cyklu: malkontenctwo

    Porzadek w kraju musi byc bez wzgledu na ustroj.
    Zarejestrowalam sie ze skrucha do drugiej tury wyborow. Nie bede spokojna do rezultatu.

    A Irlandia wybrala Kukiza.
    No tak.
    Lepiej zamilcze, bo pisac hadko.

    Komentuj (0)

    No i Duda... 25 maja 2015, 01:03

    Z cyklu: malkontenctwo

    Ogórek w TVP 1 - powód, dla którego można zarzucić oglądanie polskiej telewizji państwowej...
    Jeden z panów polityków - łeb mi pęka od wyników sondaży, nie mam siły szukać który - stwierdził, że "wiosna wasza, jesień nasza". Utkwił mi bardzo mocno w pamięci trzeci człon: a lato muminków.
    Zaczynam coraz poważniej rozważać przystąpienie do tej sfe(o)ry.... W końcu skoro zostałam bankowcem, to na czym ma mi jeszcze zależeć ;P
    Pozytywne skutki uboczne jak na chwilę obecną - zdaje się, że kurs euro wykazuje delikatną wrażliwość na tę sytuację na moją korzyść. Z drugiej strony, faktycznie, SONDAŻOWE bezrobocie (nie rejestrowane, ale rzeczywiste, bo rejestrować też nas nie chcą) wśród cudzoziemców w Eire może raptownie wzrosnąć wkrótce z tych 15%.
    Proszę nie gasić światła, nie lubię wchodzić do ciemnych pomieszczeń. Może zdążę, chociaż mam od jakiegoś czasu przeczucie, że należy jednakowoż powiedzieć "Żegnaj, Oświecenie!". A z ciekawostek, po hangielsku średniowiecze potocznie i niefachowo nazywa się Dark Ages czyli mroczne wieki / mroczny czas. Wbrew temu, do czego przekonuje nas wielu naukowców, że czas średniwiecza nie był czasem zacofania. Niemniej sporo rzeczy porzuciliśmy, w tym sporą dozę inteligencji, co zresztą w niektórych krajach przetrwało praktycznie do dziś...
    A komcie pod artkułami przysparzają mi siwych włosów - nic to, zaraz wypadną, bo w stresie łysieję. Jakbym przyjechała łysa, to już wiadomo dlaczego.

    A tak na poważnie - Polska, podobnie jak wiele krajów Europy i całego świata odwraca się od postępu i nowoczesności. I w ten paradoksalny sposób jesteśmy krajem, który nadąża za globalnymi trendami.

    Komentuj (0)

    Lekcja angielskiego 25 maja 2015, 01:46

    Z cyklu: malkontenctwo

    Czy to jest polityczny post, jeśli napiszę, że po angielsku doodoo to kupa?
    Tak mię olśniło, kiedy kota dudusowcem nazwałam ww kontekście jego tacki ze żwirkiem. Tak go nazywamy już od lat, więc zasadniczo mogłabym nawet rozważyć kopajrajtsy.

    Może jednak trzeba teraz będzie stworzyć kategorie POLITYKA, bo czuję potrzebę interwencji.

    Komentuj (0)

    A po nocy przychodzi dzien 25 maja 2015, 11:21

    Z cyklu: malkontenctwo

    Z pewna taka niesmialoscia (humor, nie sarkazm jednakowoz) obserwuje prawdopodobnego Prezydenta Elekta I jego zachowanie. Taki ze mnie typ, ze dam mu szanse. Nie bedzie to moj prezydent, jak sadze, ale moze nam zrobic kilka ciekawych I miejmy nadzieje pozytecznych niespodzianek. Czuje, ze to nie bedzie piesek na smyczy - pokazuje rozki delikatnie na razie, ale widze, ze troszke mu zwyciestwo uderzylo do glowy. Na chwile obecna to dobrze, bo marionetkowy Prezydent PiSu to bylaby tragedia miedzynarodowa.
    Ale ten czlowiek jest niepokorny. Zyjemy juz w ciekawych czasach, wiec.

    Jest co jest. Nie na niego glosowalam, moge sobie w brode tylko pluc, ze sie za malo staralam PRZED, bo klikac mozna bylo z pozytkiem.
    Dalam Du...dzie wygrac ;P
    Wredna jestem, wiem.
    Ale poczekam z ocean nowego Prezydenta - chociaz.... ostatecznych oficjalnych wynikow jeszcze nie ma.

    Komentuj (0)

    Statystyka polityczna 25 maja 2015, 18:57

    Z cyklu: malkontenctwo

    Porównalam sobie mapy, frekwencje I wyniki I wyszlo mi, ze Komorowski przegral przez lenistwo wyborcow.
    Do tego dolozylam sobie profil wyborcow Dudy I wlasciwie nie mam watpliwosci.

    Elektorat kazdego z kandydatow reprezentuje niewiele wiecej niz cwiartke polskich uprawnionych do glosowania.
    Duda wygral wiekszoscia 1.69% uprawnionych.
    0.8% wyborcow sie wyglupialo I oddalo glosy niewazne. Moze nawet mniej, pewnie sa glosy niewazne tez z innych powodow...
    A chcialo sie glosowac tym, ktorzy mieli prawo stwierdzic, ze sa zbyt zmeczeni, zeby sie ruszac, glownie fizycznie.
    Zastanawia mnie tylko, czy to nie jest reprezentacja postawy roszczeniowej pewnej - calkiem sporej - czesci spoleczenstwa, ale jeszcze nie mam pomyslu, jak to ugryzc.

    A wystarczyloby, zeby tak po dwadziescia osob z kazdego okregu ruszylo szanowna, podeszlo do komisji, wysililo sie I postawilo krzyzyk kolo Bronislawa. Matka, uojciec, rodzenstwo, psiapsiolka z facetem albo facet z siostra I psem. I moze jeszcze jedna z kazdego kraju za granica. I jeszcze fory dla wyborcow z malych miejscowosci, niech bedzie, w miastach powinno sie ruszyc wiecej ludzi, zgodnie z logika gestosci zaludnienia.

    Jestem pewna, ze w kazdym miescie sa tacy, ktory teraz zaluja, ze sie nie ruszyli. I dobrze im tak.
    Wstydzcie sie, lenie.

    Komentuj (0)

    Refluksja 09 czerwca 2015, 00:00

    Z cyklu: Irlandia

    Tak mi się pomyślało, że jak jeszcze raz zobaczę surową romantycznie kamienistą plażę w chłodny, wietrzny dzień, to chyba puszczę pawia wolno.
    To a propos kolejnego przeziębienia na irlandzkiej plaży.
    12C w porywach. Wiatru.

    Komentuj (0)

    Bo to GUPIA kobieta byla 10 czerwca 2015, 17:57

    Z cyklu: malkontenctwo

    A jedbnak jest wiele GUPICH bab na tym ziemskim padole.

    Taka Paulina Mlynarska mnie na przyklad mocno rozczarowala, bo przez nazwisko dziedzicznie przypisalam jej pewna doze wyobrazni, ktorej jest chyba jedna pozbawiona.
    Bowiem, samotna matko Paulino, widze ze jednak naiwnosc Cie nie ominela I wierzysz, ze zajsc mozna sobie kiedy badz I byle jak.
    No wiec, Paulinko, blad.
    I znam wiele przypadkow pan, ktore w ten pusty ogrod sobie beda patrzec z tym beznadziejnym wyrazem twarzy I zalowac decyzji.

    Paulinie gratulujemy jajnikow. Bo to chyba jednak glowny atut. Oczywiscie oprocz umiejetnosci bezmyslnego opluwania, ale to dzis jest powszechna umiejetnosc, wrecz konieczna w zyciu codziennym, zwlaszcza warszawki. A bedzie to warszawka pustych ogrodow tudziez samotnych matek. A moze by tak Paulinka na surogatke?

    Paulinka - do szkoly!

    Komentuj (0)

    A po nocy - po namysle 11 czerwca 2015, 10:21

    Z cyklu: malkontenctwo

    Nadal czuje sie zbulwersowana podejsciem Pauliny Mlynarskiej, ale dotarla do mnie w pelni ironia jej artykulu - jako samotna matka, osiagnela wiele, mozna nazwac ja kobieta sukcesu (nie bede sie rozdrabniac na definicje, co to jest sukces, bo napisze ksiazke...). Za wysilek chyle czolo, co nie zmienia mojego oburzenia jej postawa.

    Zatem Paulina Mlynarska, chociaz pluje jadem przeciwko kampanii, sama jest w duzej mierze ikona tego przeslania - nie odkladaj macierzynstwa na pozniej.

    I co ja robie w pracy w srodku nocy? A no robie literowki

    Komentuj (1)

    Pogieta logika o poranku 16 czerwca 2015, 11:08

    Z cyklu: malkontenctwo

    1) Postanowilam odswiezyc sobie Pottera. Rownolegle do mnie siedzial facet z ksiazka nt. doskonalenia przyjemnosci nocnych z wyraznym podtytulem ze slowem seks (jestem mniej pruderyjna I nie rozumiem, dlaczego tytul glowny odwolywal sie do nocy, ale nie bede krytykowac cudzych upodoban...) - a ja z tym Potterem.
    W ksiazce znalazlam jakis stary list od mojego funduszu emerytalnego.
    Kurtyna.

    2) Jesli ktos chce uznac ukrainski przewrot za niekonstytucyjny, tak jak robi to obecnie Rosja (skrot myslowy, bo konkretnie rzad Putina oraz prorzadowa tv, bo sondazu wsrod narodu chyba nikt nie robil, ja tez nie zamierzam), to moze nalezy sie najpierw przyjrzec Pazdiernikowej Rewolucji, naturalnie przeprowadzonej zgodnie z prawem, ekhem.
    Ale jesli I owa rewolucja nie byla konstytucyjna, to I obecny rzad nie jest konstytucyjny, poniewa wszelkie akty PO nielegalnej rewolucji nie maja mocy prawnej, bo nie maja legalnej podstawy. Zatem obecny rzad tez nie jest ani legalny ani konstytucyjny chyba ze sie Putin oglosi diadia carem, udowadniajac korzenie I prawo do dziedziczenia, co przy jego zdolnosciach nie powinno stanowic najmniejszego problem. Co wiecej, moze I ma w sobie carska krew, cholera wie po tym calym zamieszaniu, prawda?
    Teraz mozemy sobie rozwazac Ukraine, ale to zostawie innym, np. pisarzom fantastyki spolecznej, politycznej oraz naukowej.

    Komentuj (0)

    Gjeografia 16 czerwca 2015, 16:50

    Z cyklu: malkontenctwo

    "Finlandia. Region: Europa Zachodnia"

    A taka Slovenia, sasiadujaca z Wlochami, to jednakowoz Europa wschodnia.

    To moze ja poprosze pol litry, ale wyborowej albo spirytusu, bo nie sadze, bym to rozwiklala po wodce Finlandia...

    Komentuj (0)

    Ja se vratim! 22 lipca 2015, 12:56

    Z cyklu: malkontenctwo

    Powiedzial Terminator I wrocil - fajny film tak na marginesie, holdujacy modzie na odwolania takze do innych filmow :)

    Poza tym trwa seria dni zolwia (obrazek Mleczki mozna sobie wygooglac, polecam) oraz motylka (mozna wyyoutubowac), aczkolwiek jest to bardziej bodaj Tuwim, bo motylek jest mniej sfrustrowany niemoca.

    A daleko za morzami, za rzekami, za gorami toczy sie prawdziwe zycie i to z sensem.

    Komentuj (0)

    Blad w sztuce 23 lipca 2015, 17:12

    Z cyklu: malkontenctwo

    Jest to blad w sztuce wypoczywania, ktorego naprawic ni huhu przynajmniej przez rok.
    Otoz, nie dotarlismy na wakacjach do K-wa ani Wisly (tej dzikszej czesci zwlaszcza, gdzie cicho I czysciej). Bo w ziemi mozn, nawet wskazane, ale to nie to samo. Poza tym nie opuszcza mnie wizja mokrego lasu z zywiczna wkladka zapachowa w tle. Takie tam male wielkie marzenie.
    Trza na liste wpisac.

    Komentuj (0)

    Babilonski kodeks karny 27 lipca 2015, 15:41

    Z cyklu: malkontenctwo

    Czytam newsy o maltretowanych zwierzakach - starm sie nie patrzec zbyt dokladnie, bo mi krew uderze do glowy I robi mi sie czerwono przed oczami bardzo doslownie. Jest to stan, w ktorym zawodzi logika, dobre wychowanie, samodyscyplina I w najbardziej atawistyczny sposob rozerwalabym na kawalki.

    Jedynym rozwiazaniem jest wprowadzenie kodeksu babilonskiego. Przywiazac I strzelac do s**&#a srutem. W jadra. Albo walic lopata. I zakopac zywcem z pietami nad ziemia, tak, zeby pod nimi mozna bylo palic slome I pakuly. I rowerek. Zakopac luzna gleba, zeby sie zbyt szybko nie podusili. Moze jest jeszcze jakis milosierny, ktoremu swieca zgasla I odratuje, ale chetnie bym zapobiegla.

    Komentuj (0)

    Wisla wyschla 12 sierpnia 2015, 12:25

    Z cyklu: malkontenctwo

    Ja wiem, ze susza I ze niski poziom wod itd., ale to chyba nie powod, zeby Google Maps wymazywaly bylo-nie-bylo glowna I najwieksza rzeke w Polsce.... Hm. Chyba jeszcze chwilke za wczesnie, moze nalezaloby poczekac jeszcze te pare dni, chocby dla przyzwoitosci?

    Komentuj (1)

    Zly to ptak, ktory wlasne gniazdo kala 31 sierpnia 2015, 10:53

    Z cyklu: malkontenctwo

    Wstyd za Dude.
    Jak moze przedstawiciel panstwa zle mowic o wlasnym panstwie, rolnik o gospodarstwie, wlasciciel o firmie? I kto pozniej z name bedzie sie chcial zadawac?
    Pomijajac fakt, ze najwiecej pyskuja ci, ktorzy nie maja pojecia o tym, jak gdzie indziej sie zyje.

    Jak tak zle w Polsce, to moze nich on sobie emigruje? Tylko swiatlo prosze zostawic, bo tam jeszcze kilku normalnych zostanie. (I mnie tez bedzie milej niz do ciemnego wlazic).
    Pa-pa!

    Komentuj (0)

    Ludzka twarz Ryfińskiego 07 września 2015, 22:02

    Z cyklu: malkontenctwo

    Jeśli ktoś mnie porówna do jakiegokolwiek zwierzaka, nie wzruszy mnie to, bo większość jest sympatyczna, a przynajmniej pozbawiona jest niektórych ludzkich zachowań.
    Ale jeśli ktokolwiek zasugeruje, że mam jakikolwiek związek z pozbawionym wyobraźni i empatii, seksistowskim i homofobicznym Ryfińskim, to demokratycznie, bez jakichkolwiek uprzedzeń rasowych, narodowościowych, wiekowych, płciowych, wyznaniowych oraz jakichkolwiek innych bez kolejnego ostrzeżenia przywalę w mordę.

    No ale cóż, takie czasy, że puste beczki zostają zagłuszane przez głupców, a Plutarch się w grobie przesypuje. Bo obrócił sie on już w proch zapewne.

    Współczesność mnie ostatnio boli.

    Komentuj (0)

    Wolna Grupa Bukowina 07 września 2015, 22:53

    Z cyklu: malkontenctwo

    Mnie naszło i już:

    https://youtu.be/dhk7HrEfock

    Komentuj (0)

    Zastukajcie, a otworzą wam?.... Albo Gość Oczekiwany 08 września 2015, 02:07

    Z cyklu: malkontenctwo

    Popełniłam kiedyś trochę tekstu na temat GOść Oczekiwany, jak to starzec stukał i pukał, ale gospodarze nie otworzyli, bo czekali na Jezusa. No i sami sie domyślcie....

    Temat z różnych przyczyn budzi we mnie bardzo silne emocje. Spontaniczny kawałek, także na facebooku.
    Za późno na korekcję literówek, olewam. Mój blog, moje reguły (przestrzeń wirtualna jest jakby bardziej elastyczna, prawda?).

    GORĄCO nie zgadzam z blokowaniem granic! A to dlatego, że nie rozumiem, kto dał nam prawo decydowania, który człowiek ma żyć na którym kawałku gruntu (prawo własności nalezy respektować, ale mam na myśli kraje, regiony itd.) - przeciez kiedyś nas tu nie było, przybyliśmy nota bene z Afryki. Nie pontonem i trochę nam to więcej zajęło niż sześć tygodni (podróż z Syrii bodaj do Szwecji, kobieta się przekradła, reportaż był chyba w BBC).
    Ludzie ratują się przed straszną katastrofą - czy blokowalibyśmy granice, gdyby wybuchł tam wulkan? nastąpiło trzęsienie ziemi i zniknął kawałek lądu? Kiedy ogląda się filmy katastroficzne, SF czy horrory, to chcemy, by drzwi zostały otwarte i tych, kórzy uciekają wpuszczono do bezpiecznego wnętrza (ostatnio zakibicowałam nawet Hummingbirdowi - Mockinbirdowi? no wiadomo... mam nadzieję...)   Po dziesiąte. Ilu Polaków uciekało przez stulecia, tysiąclecia, w ciągu ostatnich kilkudzisięciu i kilku lat? Jeśli walczyliśmy o Europę bez granic tylko po to, żeby sobie móc pojechac do innego kraju pozwiedzać, popracować, pomieszkać, postudiować, to jak możemy odmówić ludziom, którzy naprawdę potrzebują schronienia? Irlandia jest świetnym przykładem tolerancji i współistnienia wielu kultur w wielkiej harmonii. Pewnie, że bywają różne konflikty, są przejawy dyskryminacji - ale DA SIĘ. Ludzie, którzy do Irlandii przyjechali zakładają rodziny, chodza do szkół, na kursy, ida do pracy i żyją jako członkowie społeczności. Nie chemy, by nas uznawano za gorsyzch, a demonstrujemy postawe homofobiczną. Załóżmy, że w Polsce coś się złego stanie na skalę masową. Moze znowu się tak stać, że albo emogrujemy i tworzymy rząd n uchodźstwie, albo walczymy i na stos jak kamienie itd. odstukać i przepluć przez lewe ramię. O, na przykład Wołyń, Lwów, czystki UPA, które stawia sie ostatnio jako kontrargument przeciwko dążeniom Ukrainy do zachowania jedności i niepodległości.

    Zostać i dać się zgwałcić piłą?
    Można, a kilku oprawcom oczywiście należy wydrapać oczy i odgryźć to i owo i utłuc, żeby im te rajskie dziewice przeszły nie tylko koło nosa. Mam nadzieję, ze chociaż kilku zapłaciło taką cenę... jeśli nie wyższą! Argh!

    Zostać i dać zgwałcić piłą dzieci?

    Co do młodych mężczyzn uciekinierów - oni pierwsi zostaliby pozbawieni życia, kobietami i dziećmi się handluje; po drugie JEŚLI działa regularna armia, to można by się zaciągnąć. Po trzecie - nalezy rozważyć takie sytuacje, kiedy mężczyzna wyrusza pierwszy, by przygotowac wszystko dla rodziny, którą potem ściągnie. Tak jak to robią normalni, regularni emigranci za szynką do chleba (z praktyki to nie tyle szynka, co raczej iphone i samodzielnie wynajmowany pokój ze wspólną łazienką i czasem nie tylko na początek, ale tak już zostaje...). Bardzo się przejmuję tymi ludźmi. Bo żeby wsiąść do pontonu i płynąć przez morze zostawiając wszystko za sobą, to chyba niekoniecznie szukając lepiej płatnej pracy. Albo płacić obcym i ryzykowac, że się zostanie sprzedanym na części zamienne (handel organami) albo do domów publicznych - we wszytskich krajach sa takie przypadki! Wybacz, że się tak gorączkuję. Rozumiem prostest przeciwko emigracji zarobkowej w dobie kryzysu (jakoś w dobrobycie nikomu nie przeszkadzało, ze cały zmywak nawijał po polsku i rosyjsku :/). Ale to jest inna sytuacja. Relacje ze spotkan z uciekinierami są różne. Dziwię się, że tak długo zachowują spokój w ich sytuacji.

    Komentuj (1)

    Jak nas pisza, jak piszemy innych 08 września 2015, 21:44

    Z cyklu: malkontenctwo

    I jeszcze mi się przypomniało np. Teheran w latach 40-tych i zsyłki Polaków oraz Iran w latach 1970tych.

    Komentuj (0)

    Szkielko, oko i wiara (z duza doza literowek, za to bez ogonkow) 09 września 2015, 22:14

    Z cyklu: malkontenctwo

    Wydaje mi sie, ze jak beda / sa gdzies konflikty zbrojne, to psychopaci, sadysci i inni tego typu po prostu zaistnieja publicznie. I na Ukrainie tez sa takie zjawiska - ludzie, ktorzy nie moga byc uznani za normalnych przejmuja dowodztwo, dostaja bron czyli wladze i sie wyzywaja (zet z kropka). Bardzo demkratycznie bez wzgldu na rase, wiek, wyznania, a aczasem nawet bez wzgledu na przekonania polityczne. I wlasnie dlatego. Rownie dobrze mozna rozwazac Hitlera pod takim samym katem. A przy okazji - zrozumialam, ze zamachowcy nie przyjechali jako uchodzcy, tylko pochodzili z UK.... Mysle, ze to, co sie dzieje, to jest rewolucja spirytualna, emocjonalna, wartosciowa. Ludziom sie zrobilo za dobrze, nie ma z czym walczyc, jest konsumpcjonizm, a zakup przynosi satysfakcje podobna do seksualnej, ale na duzo mniejsza skale. Wiec zazynaja sie poszukiwania wartosci. A co ciekawe, jest grupa naukowacow, ktora udowadniala, ze wiare w Boga mamy uwarunkowana genetycznie wskutek doboru naturalnego - bo sie zbierali wierni razem i wytlukli innowiercow... Cos w tym jest. Ale to cos to nic dobrego! Ale tez jesli zaczniemy chronic wlasnie tych, u ktorych takie uwarunkowanie jest slabsze, moze cos sie uchowa? Ja cie, ale mi naukowo wyszlo!

    To moj glos w dyskusji na temat uchodzcow. Dyskusji gdzie indziej, a konkretnie na FB

    Komentuj (0)

    Powtorka z geografii 09 września 2015, 23:57

    Z cyklu: Irlandia

    Jeśli ktoś ma wątpliwości, gdzie jest Irlandia (to te miejsca za smokami), to sobie można poszukać sklepu nabliższego Duplinowi na stronie Aldoshoes.com.
    O, tutaj

    Jest on w Botswanie.

    Komentuj (0)


Szablon: koticzka (stopniowo)


HOSTING: ageno.pl