Jak dobrze wstac skoro swit i isc ciagle isc w strone slonca

by koticzka

Ide w strone slonca do roboty i do domu :) I juz mamy okreslone kierunki. Wprawdzie kompasem trzeba sie teraz poslugiwac ostroznie (moze moje krecenie wynika z ruchow pola magnetycznego Matki Ziemi???? buahaha), ale zawszec.
Efektem ubocznym, a moze raczej powodem, dla ktorego dzisiaj nieco zmienilam trase bylo wspaniale, ostre, iscie rownikowe slonce jesiennego pieknego dnia. Mam nadzieje, ze wytrzyma z takim niemal bezchmurnym niebem do jutra, bo sie wybieramy na wycieczke do Glandelough (albo jakos tak). Aparat naszykowany, moze kupie ekstra baterie. Przydalaby sie tez jeszcze jedna duza karta! :D
A z dzisiejszego poranka i wczorajszego czerwonego, niemal krwawego zachodu fotki sa piekne, tylko je trzeba wrzucic. I moze przyciac.
I kupic nowy aparat, ten juz zawija horyzont (moze zawsze zawijal, ale oprocz Polowica, Szwagra, paru talentow i zezowatego szczescia mam rowniez zeza i astygmatyzm, co bynajmniej mi nie przeszkadza, ale okresla moja tozsamosc).

Niemniej. Jakiz ten swiat potrafi byc piekny.
A potem zaczyna sie dzien.

Mae 12.10.2012, 23:24

Troche mi ucieka za ekran ta stronka, ale hmmm...moze sie tez tutaj przeniose?