Jak dobrze wstac skoro swit

by koticzka

Wlasnie sobie uswiadomilam, ze teraz znowu tak bedzie przez pol roku - szaro, zimno, mokrawo, a nawiekszom atrakcjom (doprawdy, musze wlaczac czasem polskom czcionkem) bedzie przymrozek nad ranem :/
CHYBA ZE... spelnia sie ZLE prognozy o ciezkiej zimie. Zima zaskoczy jak zwykle drogowcow.
Ten, kto w PL mysli, ze zima zaskakuje naszych nie przezyl opruszenia stolycy Zielonej Wyspy, celtyckiego tygrysa...
A propos tytulu piosenki, za ktora sie kajal publicznie moj ulubiony autor, to podobno jakis swit nastapil jakis czas temu. Zasadniczo mozna przegapic. Wyglada na noc arktyczna raczej. Tylko zamiast krolowej sniegu sa same utyte, niedomyte i obrazone Sniezki.
Ale poza tym pozytywnie, umylam leb, mimo tego zlapalam poranny przyspieszony bus, dojechalam o przyzwoitej porze, nie jest zimno, klima dalej wylaczona. Zyc nie umierac, ide po kawe, ktora mamy za darmo. Kaprysna jestem, bo wlasnie pracownica firmy utrzymania budynku pojechala z wozkiem, na ktorym wozi kawe i herbate - a ja wole latte, bo ta kawa za mocna dla mnie :) Jutro odswiezenie stanu konta. pojutrze wypad do teatru w krypcie kosciola (to chyba raczej jakies cos inne, nie do konca przedstwaienie....) (i o ile sie Polowic, tfutfu, znow nie rozlozy, bo zoladek dalej ma niewyrazny, ale w paitek rano ma wizyte zamowiona na badania krwi pod katem tarczycy i innych swoich dupereli, moze sie da skonsultowac i to). W sobote wypad do miasta, moze zahaczymy, jak bedziemy w humorkach, o kiermasz rzemieslniczy etsy u Bernarda Shawa. Niedziela jak na razie cicha, za to we wtorek teatr, w srode Haloween, a poniedzialek wolny.
I ja smiem na cokolwiek narzekac?! :))))

Streszczenie notki: ciemno dzis. Dzien wydluzy sie w sposob znaczacy okolo marca. Wystapienie opadow atmosferycznych bardzo duze; opadow sniegu znikome. Z tej racji w porzypadku opadow ww. sniego moga nastapic utrudnienia na drogach.