Nabazgrolone naprędce

by koticzka

WSPOMNIENIE SKRZYDEŁ

piórem się osłonię przed zimowym deszczem
halnym wiatrem i wiosenną powodzią
przed skwarem nie w porę
przed przedwczesnym smutkiem po tym
co wciąż tryska szczęściem
jednym piórem
nie wyrwanym
na karku
bo za daleko od dzioba

duplin, 28 stycznia 2013

Kolejne rozruszanie pióra inspirowane tym, co za oknem:
Za oknem niewiele widać, deszcz wali o szyby zprawej-lewej-prawej-lewej - jakby się szlauch komuś wyrwał, przy tym słońce świeci. Wiatr słyszę i czuję w niemal wyłączonej klimie. Biuro meteorologiczne obiecało nadnormatywnie wysokie fale i podtopienia.
Mam stary połamany parasol i kożuszek, który sobie lekko nasiąka. Moze jeszcze przestanie, ma na to jeszcze 3 godziny, haha.