Blokowanie. Blokowanie dzianiny.

by koticzka

To taki złoty pomysł dla wtajemniczonych czyli dziewiarek ;)

Mata do blokowania 90cm x 90 cm to koszt około PLN100, tutaj poniżej € 30 jakoś nie widzę. Duża zaleta to fabrycznie nadrykowane kratki oraz budowa modularna (taki puzzel, który można sobie z 9 kawałków dowolnie konfigurować i złożyć. Oraz nie zwija się w rulonik.

Za to mam Ci ja matę do spania, którą nabyłam na tzw. pilates (tak mi się wydawało, że mi do gustu moga nie przypaść i że kontynuować to może - w domu na dywanie z doskoku - a i to nie...).
Mata droga, khem khem, ponieważ można było jeszcze taniej - nabyłam za € 6.00. Tańsze były różowe, ale ja tego nie jestem w stanie popełnić. Raz robiłam copkę dla Szwagierki z różowego akrylu, myślałam, że się popłaczę i nie skończę. Już wolę czarne po ciemku.
A i wymiar ma lepsiejszy dla mnie, bo jakieś 0,5m x 2m - więc sukienka czy szaliczek czy jakieś rękawki wchodzą swobodnie. Tyle, że nie poskładam ani nie porozkładam itd. tylko zwinę w rulonik i ona potem dąży do tego stanu przez jakiś czas.
Niemniej na tyle blokowania, ile ja uprawiam czyli może dwa kawałki przez te x lat, to te 30 eur to zbytnia rozrzutność ;P
A na koniec - matę do spania mam bezużyteczną, a do blokowania należałoby dopiero nabyć i to bez macania, zapłacić, próbować.
Jak mi obrodzi to drzewko z dutkami, które zasadzę sobie w tym roku w ogródku z tyłu i zaowocuje latem, jak robale się nie wdadzą i huragany nie zniszczą, to może sobie kupię. Chwilowo jednak dutków na żadnym drzewie nie ma, tych uklrytych pod tęczą pilnują leprikonusy, a co ja będę się z autochtonami w bójki wdawać, więc pozostaje zarobić albo kraść. Kraść nie umiem. Zarabianie jakoś mi idzie, odstukać.

Ergo: mata do spania zostaje przesunięta do wydziału blokowania.

O postępach dam znać, jak juz wypróbuję, ale to za szybko może nie nastąpić ponieważ dziś na ten przykład do kina na Kuklińskiego idziemy, więc robótkowy czas znowu w plecy. W plecy to w ogóle jestem 1,5 miesiąca z tą robótą (robótka to dla małych, a to spora sukienka się robi, a klejentce coś jakby przybywa w gabarytach...).