O rzut kamieniem...

by koticzka

"Na obronę swojej integralności terytorialnej mogą liczyć tylko te państwa, które zapewniają równe prawa wszystkim narodom - powiedział w czwartek w rosyjskim parlamencie minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow, powtarzając wcześniejsze tezy promowane przez putinowską administrację."

Stąd o krok bliżej do określeń rodzaju "rasa panów", zresztą podobnie jak od stwierdzeń, że wszystkie kraje dawnego ZSRR (i nie tylko...) to ziemie ruskie. Zresztą ruskie to nie rosyjskie ;P

Po pierwsze, Rosja kamieniem rzucić raczej nie może jako ta bez grzechu.
Po drugie, powyższe stwierdzenie to już jest pretekst do obrony mniejszości w Polsce przez kraje nadbałtyckie, w tym głównie Niemcy....

Co by nie było, jesteśmy między młotem a kowadłem.


Chyba powinnam też zaznaczyć, że ja polityki nie znoszę i że źle na mnie ona działa. I kiedyś znów ją porzucę i będę pisać o dzianiu i nic nie dzianiu... Oby jak najszybciej, błeee.