Podsluchane oraz przekaska

by koticzka

Nie szeptano, ewidentnie mial nastapic popis erudycji I dosiwadczenia, a tu...
Przed chwila sie dowiedzialam, ze mneij wiecej rok temu € 1 = ca 3 PLN.
Poniewaz dokonuje przelewowco najmniej raz w miesiacu, wiec sobie plnuje ewentualnych skokow. Ale taka jestem, ze wole sprawdzic, wiec NBP nie potwierdza.
Pierwszy raz (chyba, juz dalej nie jechalam...) sredni kurs przekroczyl ow psychologiczny prog w grudniu 2008, a potem juz tak od polowy 2009 sie trzymal. teraz sobie skacze okolo 4.3, wiec nawet nie byla to zlotowka... Biorac pod uwage, ze mielismy dazyc do zrownania z EU oraz inflacje po drodze, to chyba jednakowoz PLN jest bardzo stabilna waluta. Nie chce mi sie grzebac w kursie dolara, zapraszam zainteresowanych!

W sumie mi rybka, ale potem swiec, czlowieku, oczami za takich niedorobionych rodakow...
Na pocieche - niby uczyla sie w PL, ale od razu wskoczyla na niemieckie wody I z . No I to mi wyjasnia duzo wiecej, niz wyjawie publicznie ;P


Poza tym pomysl kuchenny:

- plachta gotowca ciasta francuskiego (moze byc kruche, byle nie slodkie)
- kapucha kiszona (moze byc z kielbacha, cebulka, grzybkiem - co kto lubi)
- pieczarki rozdrobnione (posiekane albo na tarce)
- zloty serek, jak sie lubi

Farsze przygotowac - mozna jeszcze zrobic z mieska, jak na pierozki, mniam mniam, pociac plachte, pozawijac, zapiec przez te 10-15 minut. Najtrudniejsze jest pozawijanie tak, zeby sie kupy trzymalo.
Kopertki mi sie pootwieraly mimo zapakowania w nich zoltego serka, wyszly takie rozyczkowate a jeden to byl juz normalny kwadracik. Lepiej wyszly zlozone ruloniki, ponacinane o tak:
____
E- |
E-__|

Nastepnym razem zamierzam uzyc wykalaczkow, zeby trzymaly oraz sprobowac formy plaskiej - ciasto, grzybki, plasterek serka, ziolka I przyprawy I do pieca.

To byl taki ersatz mojego wysnionego kapusniaczka, jakie swego czasy ktoras z bielskich piekarni oferowala na ciescie drozdzowym, ale owo kiepsko mi wychodzi, jednakowoz za zimno, a piekarnik mamy, jaki mamy I trudno, na razie zostaje.