Bolek, Mieszko, Czech, Rus, Gromoslaw, Witold, Stanislaw...

by koticzka

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/maria-kiszczak-o-dokumentach,620430.html
Bo oczywiscie wszyscy dysydenci od razu podpisywali sie I wlasnym nazwiskiem, I kryptonimem, pod ktorym nastepnie wystepowali w pozostalych aktach.
Wszak porzadek w aktach musi byc bez wzgledu na ustroj.

W odroznieniu od obecnych ugrupowan, w tych jednostkach trzeba bylo sie wykazac inteligencja.
Inteligencja natomiast nie decyduje o tym, jakie wyznaje sie poglady etyczne, moralne I polityczne.
Gdyby tak bylo, swiat bylby rajem, nie byoby wojen, tyranow, rezimow. Ani tego wpisu, ani ww. dokumentow.

Pozostaje mi zlozyc tworcom tego dokumentu - albo wyrazy ubolewania za prymitywny trik, albo gratulacje za az tak daleko idaca wyobraznie I zdolnosc przewidywania, ze kiedys gdzies jakis polityk, ktory nota bene byl im jeszcze bardziej wrogi niz Bolek, bedzie takiego swistka potrzebowal.
Ciekawe tez, czy takie przeszukanie mialoby miejsce I czy znalezionoby taka teczke, gdyby nasz byly prezydent nie wyrazil sie niepochlebnie o obecnych rzadzacych.
A po kolejne, I na FB pokrazyl sobie odrecznie pisany list, w ktorym niejaki Jaroslaw Kaczynski zobowiazywal sie do wspolpracy z SB, tylko - ciekawostka - datowany 1989.... Obejrzalam I zignorowalam, jako I z tym kawalkiem czynie.

Bolek, Lolek, Mieszko...

koticzka tez nie jest (juz) jedna I jedyna, ale TA koticzka (czyli ja) jak najbardziej. Innym zwana imieniem, pyskowalaby rownie wrednie. I po tym MNIE mozna poznac ;>