Dzien w zyciu zolwia

by koticzka

Odwolujac sie do jakze znznaego na tym blogu rysunku Mleczki.... Sa takie ludziowe klamki, ze potrafia zdolowac czlowieka tak szybko I skutecznie, ze sie musi upewnic co do wlasnych korzeni....
I oto wklepnelam nazwisko I jakie ciekawe rzeczy powyskakiwaly! I to bynajmniej nie o mnie :)

Poza tym jak milo, ze wyrazono zgode na wydanie mi paszportu. Chyba jutro zrobie podejscie, moze mnie z nim nawet wypuszcza z ambasady, hihi.
Jakos sie nie boje, bo mam swiadomosc, zem za krotka rowniez metaforycznie, by mna sie interesowali na chwile obecna.

Za to serniczek jagodowy na zimno wyszedl jak malowanie, mniam, mniam.