O koticzce RSS

    Muszelka i len 06 kwietnia 2014, 15:18

    Z cyklu: druty szydełko dzianina

    ...i mała garstka szklanych i plastikowych paciorków ;P
    No i szydełko i igiełka.

    Będzie później na etsy.com (klik po prawej)





    Komentuj (0)

    Serce ze szkła 06 kwietnia 2014, 16:36

    Z cyklu: druty szydełko dzianina

    Dostałam od MARIAELI przepiękne szklane serce w styczniu na spotkaniu z Pracownią-Twórczego-Niepokoju-i-nie-tylko w Bielsku-Białej .
    Uwiązałam je o tak przy pomocy haka (zydełko jest haczykiem):



    Kordonek i plastikowe koralki. Serce ze szkła. Taki film kiedyś był... yhm... no. Herzoga. Właśnie. Myślałam, że z Klausem Kinsky, ale nie.

    Komentuj (0)

    Uszczelka 07 kwietnia 2014, 16:59

    Z cyklu: malkontenctwo

    Skarżyłam się kiedyś, jak to fachowiec przychodzi do nas coś naprawić i zostawia nas z zepsutym czymś innym. Połowic twierdzi, że dom jest nawiedzony. Ja mu te bzdury z głowy wybijam. Niemniej, w ilu przypadkach wymiana zwykłej uszczelki powoduje bąbel powietrza w rurach?...

    Daleka byłabym (po zastanowieniu) od przyznania udziału sił nieczystych - jednakowoż może by tak wypróbować następnym razem Polaka, bo może więcej myślą o tym, co robią?

    Bo zainstalowanie nam niskiej baterii pod wystającym parapetem trudno uzasadnić działalnością naprzyrodzoną. Co najwyżej nadzwyczajną lekkomyślnością (naszą zwłaszcza, bo facetowi pozwoliliśmy zakupić bez uzgodnień z nami). Moja ręka się w miarę mieści, ale chłopaki mają czasem problem, zwłaszcza kiedy trzeba było mocno dokręcić, bo ZGŁADZILI uszczelki na amen i na śmierć.
    Za to mam dwa kurki, ale tylko jeden kran!
    Ha! XXI wiek, człowieku! (por. "Biały")

    Komentuj (0)

    Myśli rozczochrane 08 kwietnia 2014, 13:16

    Z cyklu: malkontenctwo

    To może najpierw o odżywce do włosów z olejkiem arganowym Joanny - świetna, przebiła u mnie Schwarzkopfa. Serdecznie polecam do włosów zniszczonych i trudnych do rozczesania. Sama stosuję na końcówki. Końcówki zaczynają mi się na poziomie obojczyka i kończą w okolicy pasa, a co. Na lato MOŻE przystrzygę.
    Maseczkę do włosów miodowo-jakąś tam... zapomniałam... też mają w każdym razie świetną.

    Inne objawienia o poranku to np. takie, że w uproszczeniu wszyscy najwyraźniej mamy korzenie w polskich rodzinach szlacheckich, najczęściej bogatych. A chłopstwo wymarło śmiercią naturalną.

    Jeszcze jedno miałam, może sobie przypomnę później.


    Aha, złoty rączek wymienił uszczelki. Kapie MNIEJ, odkręca się NIECO lżej. Przewiduję konieczność wymiany baterii końcem roku, bo wczoraj wieczorem po wymianie chłopaki tak dokręciły zimną wodę, której WCALE nie trzeba mocno zakręcać, tak mocno, że Połowic został wydarty siłą z barłogu, żebym mogła zęby umyć i sobie mordeczki nie poparzyć.

    Komentuj (0)

    Wolność słowa i skrajny wkurz. 08 kwietnia 2014, 17:01

    Z cyklu: malkontenctwo

    Słowo daję, że w obecnych warunkach Kaczyńskiego i sporą część PiSu należałoby zamknąć za stwarzanie zagrożenia dla Rzeczypospolitej Polskiej. Nie umniejszając zasług jego ś.p. brata, którego polityczną sympatią też nie darzyłam.
    Jeśli ich durna gazetka zostanie wykorzystana jako pretekst przez stronę rosyjską (czemuż miało by to kogokolwiek dziwić...?), to kolejne słowo daję, że dołożę wszelkich starań, by dać P.T. autorom w mordę.
    O ile ich ktoś wcześniej nie załatwi, a wielu będzie ochotników.

    Mam jednocześnie nadzieję, że:
    A) nawet Rosjanie załamią się takim... CZYMŚ, no nie wiem, jak tę ujemną inteligencję nazwać.
    B) Maciarewicz stworzy wcześniej precedens, który pozwoli na zakwestionowanie poczytalności niektórych osobników, którzy babrają się w polityce - bo tym razem to babranie się może zaszkodzić poważnie nie tylko niektórym Polakom, ale całemu światu.
    c) oraz że każda głupota ma granice i że granice nie zostaną przekroczone chyba że legalnie i w pokojowych zamiarach (nadzieja matką głupich, ale głupota też ma swój ciężar - lub antyciężar, zależy który serial się ogląda i cytuje).

    Zanim ktokolwiek pomyśli o pozwaniu mnie za ten post, to ja od razu sugeruję, że korzystam z podobnej wolności słowa, na bazie której grupa nieprofesjonalnych krzykaczy bez wyobraźni stawia mój kraj w bardzo niepozytywnym świetle i naraża na dodatkowe niebezpieczeństwo, jakby bez tego nie było źle!
    Wypraszam sobie. Niech się drą na własne ryzyko i wyłącznie za siebie. I niech się modlą, żeby nikt spoza granic Polski nie wpadł na pomysł, że trzeba bronić moich praw.


    Tak jak nie wierzę w pokojowe rozwiązanie tego niepokoju nie tylko ukraińskiego, tak mimo wszystko bardzo NIE chciałabym, żeby bezpośrednią przyczną konfliktu była niekontrolowana głupota.
    Są bardziej szlachetne powody, błagam, niech to chociaż ma jakiś sens.

    Komentuj (0)

    Normalka 09 kwietnia 2014, 10:47

    Z cyklu: malkontenctwo

    Wpadam w depresję.

    Jaka tam wojna.

    Przyszedł gostek, wymienił uszczelki. W kuchni kurek się kręci skokowo i czuję, jak zgrzyta (a nie mówiłam, że głowica? Jakby nei głowica, to bym sama wymieniła ;P Akurat). W łazience kapie BARDZIEJ. Wieczorem wdepnęłam w kuchni w kałużę. W pierwszym momencie byłam przekonana, że rurkę szlag trafił. Na szczęści jedynie rozszczelniła się znowu bateria nad zlewem (ta, której kurki sa niemal pod parapetem - ta za szafką podtrzymującą zlew. Woda spływa grzecznie po rurce i kapie blisko ściany, pod wykładzinkę- linoleum, na którą namówił nas w sumie szwagier, ten sam, który doradził, żeby nie zakręcać mocno, to samo przestanie kapać. Jakoś nie przestało. A pod linoleum jest powódź. Opanowana na chwilę obecną miską (prawdopodobnie, bo skoro wszystko mokre, to nei mam pewności, co tam ejszcze i gdzie kapie.
    W rezultacie trzeba będzie odsunąć pralkę, pod którą owo linoleum szwagier wsuwał leżąc w kącie na podłodze za pralką, kiedy my pralkę z Połowicem przechylaliśmy o dostępne dwa centymetry i trzymaliśmy chwiejną - albowiem pralka jest pod blatem. Mamy taki malutki ciąg - ściana-zlew-blat (tu mała luka na stojaczek na warzywka szer. max 40 cm - pralka pod blatem)-ściana. Żeby tego dokonać, należąlo również wystawić prawie na zewnątrz kuchni kuchenkę elektryczną na szczęście, bo się nie mieściliśmy w trójkę, z pralką, zrolowaną wykładziną...
    Wspomniałam o tym, że się zrobił bąbel powietrzny w rułkach po wymianie tych uszczelek i że gostek swojego kumpla musiał wołac na pomoc, żeby ten bąbela jakoś usunąć?

    W skórcie. Może lepiej przeprowadzka.

    A potrzebna była jedynie wymiana trzech uszczelek.

    Komentuj (0)

    Kurka i kurczaki 14 kwietnia 2014, 01:27

    Z cyklu: druty szydełko dzianina










    Juz na etsy (klikac po prawej).

    Komentuj (0)

    Taka gmina ;P 16 kwietnia 2014, 10:56

    Z cyklu: malkontenctwo

    Po zamachu na World Trade Center w Nowym Jorku w PL taki kawał powstał:
    Siedzi dwóch staruszków i przygląda sie paralotniarzowi pikującemu wprost na 10-piętrowiec z wielkiej płyty. Paralotniarz nie zdołał uniknąć wpadki, spłynął po ścianie.
    Jeden staruszek do drugiego filozoficznie:
    - Jaki kraj, taki zamach...

    W newsach podają, że jakiś bodaj amerykański polityk skrytykował Putina za popieranie terroryzmu w krajach sąsiednich.

    Uwaga, na Żarze, Szyndzielni i innych górkach - pilnujcie spadochronów, bo zajugają!

    -----

    Nie mogę stworzyć sobie kategorii "polityka", bo wykorzystałam cały limit, jaki daje ten - było nie było świetny -serwis blogowy. Ale malkontenctwo właściwie można użyć jako synonimu. Przynajmneij w moim przypadku.

    Komentuj (0)

    Teoria wzglednosci 16 kwietnia 2014, 15:59

    Z cyklu: malkontenctwo

    TVN24.pl liveblog podaje:
    NATO nie widzi znaczących zmian w pozycji ani liczebności sił rosyjskich w pobliżu ukraińskiej granicy - powiedział gen. Philip Breedlove, dowódca sił Sojuszu w Europie.

    100 km w te czy wewte, co za roznica.
    W skali Ameryki zadna....
    ;>

    Komentuj (1)

    Wiesci przefiltrowane 30 kwietnia 2014, 16:56

    Z cyklu: malkontenctwo

    Szefowa pochwalila - bardzo sie ciesze, super, ale ja wiem, ze cienka to bylam jak dupa weza ;P No coz, minelo ladnych pare lat, odkad wystepowalam publicznie w jakimkolwiek charakterze. Nawet toastu nie wznosilam! Wiec jak na osobe, ktora sie NIE PRZYGOTWYWALA to moze i faktycznie nie bylo dramatycznie. Tego, naturalnie kierowniczka tez nie wie w szczegolach, ale tez nie sadze, by ktokolwiek cwiczyl takie robocze wystapienie i chyba nikt nie oczekuje, ze ktokolwiek to robi. Wypowiedz wrecz, nawet nie wystapienie.
    A i tak pomniejszej klasy w porownaniu z innymi przypadkami.

    Samokrytyka zlozona, teraz krytyka.
    Myjem siem bowiem kwadratami.
    Na zebach i paznokciach osiada mi kamien. Na rajstopach tez.
    Prysznica nie moge brac w soczewkach, bo jakby mi sie ta woda z kurka do oka dostala, to mi sie soczewki porysuja.
    Taka okropna woda nam leci.
    Podobno zdatna do spozycia.
    Hm.
    Polowic ostatnio ma jazdy z zoladkiem (ale mozliwe, ze po Centrum, bo zakupiony dlan przez mnie Vitaral posial i pewnie juz wyrzucilismy jako rpzeterminowany).
    Ja dzis tez dostalam jakichs babelkow w srodku, choc mozliwe, ze to jednak ukryty stresik wypowiedzia (bo wystapieniem nadal nie nazwe). No mimo wszystko czlowiek siedzi i gada, a inni sluchaja, ja czuje, jak zoladek balonikowato rosnie, a tu taka ciiiisza i tylko ja gadam... no i watek mi sie rwie, naturalnie - ale szybko powiazalam jako dziarka dziewiarka ;P)
    Szkoda jeszcze, ze Polowicowi sie robilo z tym zoladkiem w nocy, jak zwykle - i jak zwykle przed tym, kiedy ja powinnam sie skupiac, ale to juz moja proza zycia - i trwa. A poniewaz ja na stres tez zoladkowo, to teraz nie wiem, czy to te kwadraty wody w czajniku i garach, czy zbieg okolicznosci.

    Musza byc kwadraty jakies, bo na zwykle H2O to sie nie klasyfikuje.

    No kurcze, widzialam wode w Polsce, nie? Nawet w Wwie. i na dodatek mokra byla, nie sucha.
    No, to to nie jest to.


    Ide szukac, po ile sa filtry, bo akurat na to filtr pomoze, aha.

    Komentuj (0)

    Centuś jestem ;P 30 kwietnia 2014, 17:53

    Z cyklu: malkontenctwo

    HURA!!!!!!
    http://tvn24bis.pl/informacje,187/wiekszosc-polakow-nie-chce-w-polsce-euro,423675.html

    Wolę być dusiGROSZem! :) Jeszcze będę!

    Komentuj (0)


Szablon: koticzka (stopniowo)


HOSTING: ageno.pl