O koticzce RSS

    Napad 04 kwietnia 2016, 01:56

    Z cyklu: malkontenctwo

    Takie atakowanie człowieka znienacka w niedzielny sielankowy nieomal wieczór wizją poniedziałku roboczego powinno być zabronione, jeśli nie karalne.

    Kategoria powinna być "złote myśli", a nie "malkontenctwo", ale wykorzystałam limit kategorii.

    Komentuj (0)

    Trucizna w kranie 08 kwietnia 2016, 11:00

    Z cyklu: Irlandia

    Wlasnie sie dowiedialam, zer woda w Irlandii jest fluorowana sztucznie. No zesz. Wiele to wyjasnia. Trzeba sie z tej zapadlej dziury ewakuowac ASAP, moze jeszcze nie jest za pozno.
    Pieprzeni ignorance I debile.

    Komentuj (0)

    Kwestia buta 12 kwietnia 2016, 17:31

    Z cyklu: malkontenctwo

    Buta, takiego na noge.

    Pracuje w krainie snobow.
    Osoby sa mile, grzeczne, pomocne, wspierajace, zyczliwe, odzywiaja sie zdrowo, wspieraja akcje charytatywne, pod wzgledem zawodowym super itd.

    Ale snoby.
    Okreslilabym siebie jako antysnoba, co jest wredne z moimi sklonnosciami do popadania w przesade.
    Dyskusja byla o bucie. Generalnie z moim zuzyciem zakup obuwia drogiego lub delikatnego jest wyrzucaniem pieniedzy, wiec optymalna marka to np. taki Deichman. Poza tym fajny jest stylistycznie zazwyczaj I naprawde male ma znaczenie, ze ostatnio jakos mniej sie rzucalam na towar w sklepie niz zwykle, taki sezon I juz.

    O Clarku byla mowa.

    Te gupie baby tak rozmawiaja o praktycznie wszystkim, ze czuje sie uboga krewna, a fakt, ze nie czuje sie I nigdy chyba nie poczuje Irlandka jeszcze to pogarsza. Jestem z Polski, to widac, sluchac I czuc I jestem z tego dumna. I to jestem Polka z lisciem na glowie, a to juz jest koniec zycia towarzyskiego w tym srodowisku (jakby byl kiedykolwiek jakikolwiek poczatek).

    No I nie wytrzymalam I otworzylam paszcze I zjechalam Clarka, ktorego moja kolezanka sobie chwali. Zjechalam go szczerze I serdecznie bo nie lubie, bo buty sa nienowoczesne I niemodne, przynajmniej te resztki, ktore "rzucaja na Duplin". Powiedzialam, ze to buty dla starych kobiet. Niestety dodanie samokrytyki,z e znzna jeste ze zlego smaku nie ratuje sytuacji.Jedyne co ja ratuje to to, ze I tak jestem pariasem I outsajderem w tej strefie zycia sobie zostane, tylko pamietac - nie paplac. Nie paplac! ;P Niech zyja w nieswiadomosci, a ja bede kultywowa trendy z Vogue UK I wybiegow Coco z serii ready to wear mojego ukochanego Lagerfelda. (wersje dla ubogich, no coz, GBP 1,700 za kiecke to nieco... zawyzona cena, jak na moj wyrafinowany gust).

    Furore pewnie zrobilyby moje ukochane srebrne relaksy, ktore mialam dziecieciem bedac. No dobrze, nastolatka ;P

    Wiem, narzekam sobie, ale w koncu to moj blog, a poza tym - zanim ktos mi zacznie znow dawac zlote rady - to chocbym chciala, to latwo porzucic towarzystwa nie moge, bo mnie zasilek nie obejmie, bez srodkow po 3ch miesiacach przestaje byc legalna w tym kraju, a z moimi kwalifikacjami na normalne stanowisko mnie nie przyjma, bo ich nie rozumieja, ten typ tak ma. Niestety, proste rozwiazania nie sa wbrew pozorom takie proste, bo jeszcze jest cale "za scena" I "czego nie widac", w tym np. kot z pecherzem po przejsciach.
    Sama nie wiem, grac, czy nie grac, w co sie bawic...
    Czuje sie dzis niewolnikiem pieniadza I cywilizacji bardziej niz zwykle, a wszystko przez gupie buty.

    Komentuj (0)

    Glos posla 18 kwietnia 2016, 16:08

    Z cyklu: malkontenctwo

    "Nie naruszyliśmy konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, żadnej ustawy regulaminu Sejmu, nie uchybiliśmy etyce poselskiej, zagłosowaliśmy zgodnie z sumieniem, według którego ocenialiśmy interes Polski, nie poddaliśmy się żadnym naciskom" - zapewnili posłowie.Każdego, kto sądzi inaczej poprosili "o podanie konkretnego przepisu prawa, który został naruszony, złamany, błędnie zinterpretowany, nadużyty, lub nagięty". (http://www.tvn24.pl)"

    Komu trzeba podpowiedziec, ze glossy nie powinny byc policzone jako oddane, poniewaz Regulamin Sejmu w art. 188 ust. 2 okresla jednoznacznie:
    "2.Głosowanie jest jawne i odbywa się przez:
    1) podniesienie ręki przy równoczesnym wykorzystaniu urządzenia do liczenia głosów,
    2) użycie kart do głosowania podpisanych imieniem i nazwiskiem posła (głosowanie imienne)."


    A raczka podneisiona sama sobie przyszla na glosowanie jak w Rodzinie Adamsow?

    Komentuj (0)

    Zaslona 21 kwietnia 2016, 18:10

    Z cyklu: malkontenctwo

    Kolezanka wlasnie chlapnela, ze jej zaslony kosztowaly € 400.
    Moje € 10 z przeceny I jeszcze marudzilam, ze drogo.... na podszewce, z metalowymi dziurami na karnisz....

    W poprzednim zyciu na Knockturnie nie potrzebowalam zaslon, okna wychodzily na piekny swiat w bardzo dyskretny sposob, a nie czulam potrzeby krycia sie przed swiatlem najblizszej nam gwiazy ;) Dzis tez nie czuje, ale sasiedzi moga lypac, a nie musza szpiegowac moich praktyk dziewiarskich.

    Komentuj (0)

    PIS JEST NAGI!!!! 27 kwietnia 2016, 11:28

    Z cyklu: malkontenctwo

    Trzeba byc skonczonym debilem, zeby sie chociaz nie zawahac, czy sie czlowiek nie myli, twierdzac, ze biale jest czarne, kiedy wszyscy sie dra inaczej.
    Oraz / albo skonczonym hipokryta, ale to przynajmniej powinno byc kompensowane pewna doza dyplomacji I inteligencja.
    Wiec na jedno wychodzi, albo I jeszcze gorzej.

    Komentuj (0)


Szablon: koticzka (stopniowo)


HOSTING: ageno.pl