O koticzce RSS

    Płaska pogoda 02 lipca 2013, 10:51

    Z cyklu: malkontenctwo

    Wcale nie potrzebne są żadne wydarzenia, żeby dzień był zły.
    Wydarzenia mogą być złe lub dobre zależnie od podejścia, od perspektywy czasu, od okoliczności, od wschodu czy – w moim przypadku raczej ZACHODU słońca.
    Nadal nie potrafię udawać i uśmiechać się, kiedy jest mi źle i w chwili obecnej nie potrafię sobie wyobrazić, żebym kiedykolwiek się nauczyła, mimo że nauczyłam się, żeby nigdy nie mówić nigdy; w końcu zarzekałam się tyle razy, że nie wyjadę za granicę. Ironia losu. I wcale nie chciałam i wcale mi się nie podoba.
    Wraca do mnie obraz pewnej starej kobiety, którą tyle razy widywałam w autobusie jadąc do szkoły, pomarszczonej drobniutkiej staruszki, mniejszej ode mnie i kruchutkiej, w chustce zawiązanej pod brodą z uśmiechem w podkówkę.
    Zawsze chciałam ją przytulić przez ten uśmiech i przez jej niebieskie obojętne oczy.

    Komentuj (2)

    ku pamieci 12 lipca 2013, 17:04

    Z cyklu: malkontenctwo

    Kartka z kalendarza mówi (w skrócie), że dla wiary potrzebna jest odwaga. Autorem jest mój ulubiony kalendarzowy malarz, Thomas Kinkade - warto zerknąć, bardzo przyjemne dla oka obrazki.
    Chyba zacznę brać pod prysznic lap top albo chociaż notatnik, bo takie mądre myśli y wtedy przychodzą. Albo przy podejściu do łóżka, łatwiej zanotować, ale mi się nie chce. Przypomniało mi się, jak to raz zapisałam coś szybko, zasypiając i bardzo z siebie zadowolona byłam, bo był to absolutnie świetny pomysł na wiersz. Rano sie okazało, że wiersz był zygzakiem, jak najbardziej nieartykułowanym.
    Rzecz w tym, że wczoraj wieczorem natrafiłam na trzy bardzo mądre sentencje, których soebie nie zachowałam. I jedna z nich powiązana była z kartką z kalendarza. No i ni huhu nie pamiętam, o co chodziło. Szlag.


    Poza tym pogoda jest taka, ze chyba na ostatnich letnich wakacjach w PL nie mielismy przyjemniejszej :) Bezchmurne niebo na Eire zdecydowanie klasyfikuje sie jako powazna anomalia meteorologiczna.
    A ja sie do tego stopnia odzwyczailam, ze nie mam pojecia, co na siebie wlozyc...

    Komentuj (0)

    Szwagier 15 lipca 2013, 16:55

    Z cyklu: malkontenctwo

    Po śniadaniu ze sklepowego bufetu (tzw. deli) oraz kiełbasie usmażonej przez Połowica, Szwagier dziś wyraził PRETENSJE, że nie ma OBIADU.

    Obiadu nie ma, ponieważ Połowicowi, który gotuje w tygodniu, kiedy ja siedzę w biurze, się nie chce dziś gotować.

    Niech ktoś może to przetłumaczy na jakiś zrozumiały język.
    Albo mnie obudzi.
    Albo już z sama nie wiem co.

    W sobotę była haja, że Szwagier z Połowicem nie sprzątają po sobie, może to jakoś ma coś w tym wspólnego, bo naprawdę już cała głupia jestem.


    -------------------


    Chyba założę osobną kategorię na posty o Szwagrze.

    Komentuj (1)

    Nic 25 lipca 2013, 16:47

    Z cyklu: malkontenctwo

    Nic ciekawego mimo przyjaznych temperatur. Leniwie. Wypad nad morze. Takie tam, takie tu.
    I totalna obstrukcja intelektualna.
    Moze przed niedzielnym wyjazdem. Juz nie moge. Wypusccie mnie, jestem gwiazda! ;P (I am a cellebrity, let me out of here, taki program jest/byl).
    I chce mi sie buty kupowac w ilosciach masowych. Nie wiem po co, bo posiadam i to do wyboru.

    Komentuj (2)

    wakacje 30 lipca 2013, 13:42

    Z cyklu: foto

    Po podróży raczej męczącej, przedłużonej, niepokojąco chaotycznej i irytującej WKROCZYLIŚMY do nowego mieszkania rodziców, wyremontowanego w 80-90% przez pana Łojca.
    Jest dość duże, więc od paru godzin błąkam się i szukam szczęki, która gdzieś mi opadła na podłogę ;P
    Pogoda litościwa ochłodziła się, żebyśmy mogli nieco odpocząć. Jutro ma wrócić lampa znad Afryki. Biedny Połowic. Ja czekam niemal w uniesieniu i z nadzieją.
    I nie mam co na siebie włożyć mimo torby ciuchów i sukienki, która na mnie tu czekała.

    A co do butów, to jako wymówka rozwaliły mi się dwie pary jeszcze w duplinie, trzecia w trasie pąkła.
    A propos komentarza kal-amburki, to ja chętnie poddam się badaniom, dlaczego się chce kupować buty, o ile tylko towarzyszy im stosowny budżet na nie. Znaczy na buty.

    Komentuj (0)


Szablon: koticzka (stopniowo)


HOSTING: ageno.pl