O koticzce RSS

    Czerwony monarcha 02 września 2014, 11:18

    Z cyklu: malkontenctwo

    Taki film kiedyś był groteskowy, a rzeczywistość powolutku zaczyna oscylować w tym kierunku, by tak rzec ZNOWU...

    Wyczytałam, że Putin jest żywo zainteresowany sklonowaniem wymarłego wszak mamuta. Podobno, bo konkurencyjny portal w sferze tajemnic donosi, że widuje się na dalekiej Syberii.
    Po pierwsze, jakby były, to by Dzielny Diadia Putin już pewnie złapał jednego i pogłaskał.
    Po drugie, jeszcze mu brakuje rozrywki, jak widać.
    Po trzecie, i tak nikt nie bierze tego na serio (?).

    A wszak słonie przeszły raz przez Alpy i niedowiarkom było nad wyraz łyso, a taki mamut na Arktyce, do której zajęcia Putin się przymierza, to mógłby dać czadu.

    Stalin przynajmniej niczego nie chciał klonować

    Komentuj (1)

    Czerwony Monarcha odslona 2 02 września 2014, 17:14

    Z cyklu: malkontenctwo

    http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/tranwerstyci-jak-to-jest-kaczynski-dostanie-broszury-grodzka-ma-nadzieje-ze-zmieni-zdanie,464220.html

    "Po co sa lesbijki?"

    Kto ogladal ten wie ;P


    Tymczasem producent telefonow Motorola zarejestruje wzmozona liczbe wejsc.
    Nie wiem, jak tam komorki, ale patalach klasyczny przerost formy nad trescia, zwlaszcza intelektualna...

    Komentuj (0)

    Ukraina vs Rosja - podczytane... 03 września 2014, 14:09

    Z cyklu: malkontenctwo

    RF1 napisal:
    "Jak to mówił generał Patton: na wojnie nie chodzi o to, żeby zginąć za swoją ojczyznę, na wojnie chodzi o to, żeby to TAMCI zginęli za SWOJĄ ojczyznę"


    W komentarzach do http://fakty.interia.pl/raport-zamieszki-na-ukrainie/aktualnosci/news-rosyjski-ekspert-jest-mozliwa-wojna-przy-polskiej-granicy,nId,1494008#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=other

    Komentuj (0)

    Sankcje = cenzura? 03 września 2014, 18:01

    Z cyklu: malkontenctwo

    Tak mi się nasunęło, że sankcje rzeczywiście uderzą w obywateli.
    A może powinniśmy pchać w drugą stronę. Otworzyć granicę, niech przyjeżdżają (jak się wydostaną). Stworzyć warunki, żeby mogli wposażyć się w najnowsze technologie cywilne (taaa, jakby się dało cywilne od miloitarnych gruba krechą oddzialić, haha) - żeby zobaczyli świat jakim jest naprawdę. Żeby mogli skosztować tej rzekomej - nie rzekomej inności Zachodu.

    Niech ich oświeci.
    Niech ich olśni.
    Niech myślą samodzielnie.
    I niech samodzielnie decydują - we własnym. indywidualnym imieniu.

    Bo nadal nie wierzę, że normalny człowiek może chcieć wojny.


    Czytam Moskwę 2042, gdzie bohater, który wychował się i dorósł w komunistycznej Rosji i nabył stosownych nawyków, przyjeżdża do innego miejsca i widzi portrety. I zazyna myśleć, czy to aby nie mistyfikacja przygotowana tylko dla niego.

    W niepozornej, ale nad wyraz poruszającej książeczce autobiograficznej (chyba można tak ją określić) "Przebacz mi, Nataszo", autor-bohater przybywa do Kanady i nie może wyjść z zadziwienia, że ta ciężko wyzyskiwana przez kapitalistów klasa robotnicza mieszka w - jak dla niego - luksusach, w domkach z ogródkami, ma telewizory, chodzi do kina itd.
    A ten bohater to akurat trochę mi przypomina osozłoma Motorolę, tylko Kurdakowowi mózg się włączył w pewnym momencie i zaczął samodzielnie myśleć, a Motorola ma nadal processor zapętlony w wadliwym algorytmie.
    Kurdakow zginął od strzału pistoletu w 1973 roku. Miał 22 lata. Śledztwo wykluczyło samobójstwo.

    Nie mam złudzeń, że wizerunek rosyjskich obywateli jest mocno zakłamany przez naszą propagandę, ale jak to jest, że tak lgną do tego zgniłego kapitalizmu, że załatwiają sobie lewe dokumenty, żeby móc w UE popracować???
    Wszak ten naród wydał tylu światłych ludzi, pisarzy, artystów, geniuszy nauk ścisłych, wielu jakże niedocenionych!

    Jakoś tak dziwnie. Mózg mam przeciążony. Idę kontynuować analize w ramach relaksu.

    Komentuj (2)

    Gaz. 05 września 2014, 16:32

    Z cyklu: malkontenctwo

    Jakim stopniem debilizmu trzeba sie wkazac, zeby 4 z 7 polskich magazynow gazu ulokowac bezposrednio przy ukrainskiej granicy.
    No nie. Nie moge. Ide usiasc obok krzesla, zanim spadne ze smiechu.

    http://tvn24bis.pl/informacje,187/gdzie-polska-magazynuje-blekitne-paliwo-w-wyczerpanych-zlozach-gazu-ziemnego-i-soli,465436.html

    Komentuj (0)

    WOW!! Komentarz! 05 września 2014, 16:36

    Z cyklu: malkontenctwo

    :D Jej, dziekuje za komentarz w poprzednich wpisach i to bardzo mily :)

    Nie spodziewalam sie, ze ktos czyta moj blog poza najblizszymi (albo I jednym osobem) - o dzieleniu sie myslami nie wspominajac :))))

    Komentuj (0)

    Od środka 05 września 2014, 17:02

    Z cyklu: malkontenctwo

    Jako szewczyk smoka wawelskiego może by tak Rosję należało od środka - podobnie jak w 1914...
    Ups. Może jadnak nie, bo znowu wygramy.

    A może jednak? Tylko sprytu brak, bo do tego trzeba umieć bardzo specyficznie myśleć i być bardziej inteligentnym niż Putin. Co zawęża kandydatów do uknucia takiego spisku praktycznie do zera.

    Komentuj (0)

    Wicklow i Avoca Tour, Irlandia 15 września 2014, 00:29

    Z cyklu: foto

    Kliknijmy po większy format :) Udała się wycieczka w zeszłą sobotę:



















    Komentuj (0)

    Psikus 15 września 2014, 13:08

    Z cyklu: malkontenctwo

    Trzymajmy wszyscy kciuki za takiego psikusa:
    Rosjanie powiedzą propagandzie: "NIE. My chcemy wolności dla siebie i innych. Nie chcemy wojny. Chcemy być sobą wreszcie!"
    Nadal wierzę, że normalny człowiek nie chce wojny. Że normalny przeciętny obywatel chce normalnie żyć.
    Że to nie jest NASZA wojna. To jest jakaś cudza, narzucona, wymyślona i niechciana.
    Zapytajmy może żołnierzy, weteranów, ich żony i dzieci?
    Pewnie, że nie będzie całkowitej spójności, ale nie mam wątpliwości co do myśli przewodniej.


    Ona jednakowoż się jakoś zatraca, kiedy ludzie zbiorą się w tłum, który żyje własnym, niezależnym życiem.

    Komentuj (0)

    26 września 2014, 10:42

    Z cyklu: malkontenctwo

    Pan Ziemkiewicz sięgnął bruku, faktycznie niczym fortepian (bynajmniej nie ideał) - z niewielkim, acz wielce kakofonicznym hukiem. Nie sądzę, by istniała jakakolwiek możliwość, by się podźwignął z tak niskiego poziomu.
    Pani Olejnik (dla mnie gwiazda dziennikarstwa od lat 90-tych z punktem kulminacyjnym w pamiętnym wywiadzie z p. Aleksandrem Kwaśniewskim) obroni się sama.
    Najgorsze jest jednak, że mimo wszystko i tak pukają z pięter poniżej...

    Komentowana polemika m. Olejnik a Ziemkiewiczem na lamach Onetu.pl

    Komentuj (0)

    Rajstopy 26 września 2014, 16:50

    Z cyklu: malkontenctwo

    Rajstopy kosztowały mnie jakieś € 50 - 60, a mogłoby właściciwe byc i więcej, gdyby nie ta szczypta zdrowego rozsądku (?).

    Ponieważ.
    Oczywiście, że trzeba przejść przez cały sklep, a od głównego wejścia nawet conajmniej dwa razy, bo kasa jest pośrodku ulokowana. Jak najbardziej strategicznie, nie?
    A w sklepie jest nowa jesienna kolekcja, której oparłam się dzielnie. Ale nie czaderskiej piżamce "I hate mornings" z ziewającym rudym kiciusiem. No rudy kiciuś ma magnetyzm silniejszy niż mój własny portret, gdyby ktoś rozważał jego zamieszczenie centralnie na piżamce, a to za przyczyną kotka Pangurka.
    Oraz nie koszulce "Hogwart", bez komentarzy. Po którą zasuwałam do drugiego sklepu (i tam też była rzeczona piżamka). Bo w pierwszym się dzielnie oparłam rozmiarowi L lub M, bo za wielkie koszulki są passé. A w tym większym, z piżamką mieli XS, hahaha. Więc nabyłam drogą kupna. Razem z rajstopami w ilości siedmiu par (dwa trójpaki oraz cieliste w kropeczki, nie wiem po co mi, ale MAM). Jeszcze jedne bym nabyła, ale już mi się nie chciało zaiwaniać na inne piętro.

    Za to obsługa Penneysa (irlandzka przykrywka Primarka) - a jest to obsługa w przeważającej mierze POLSKA - dostaje NAGANĘ. Zachowują się jak typowe irlandzkie kaszaloty, które w dupie mają, co nalezy do ich obowiązków I jak wygląda obsługa klienta.

    Pracodawcom z bardziej cywilizowanych krajów sugerowałabym odrzucanie CV na stanowiska obsługi klienta, jeżli ktoś się chwali doświadczeniem z Irlandii. W przypadkach z dzisiejszej wycieczki przyzwoitość nakazywałaby to raczej przemilczeć i zakopać głęboko pod ziemią (sześć stop to zdecydowanie za mało) i spuścić kurtynę wiecznego milczenia, cielęcinki. Szacunek zwracam dwóm osobom, które nie miały swopich zadań w dupie. Jeden to był młody Irlandczyk.


    Aha, nigdy nie wiem, jak się pisze ten Primark po irlandzku. Wiem jak się NIE pisze ;P

    Komentuj (0)


Szablon: koticzka (stopniowo)


HOSTING: ageno.pl