O koticzce RSS

    Ludzka twarz Ryfińskiego 07 września 2015, 22:02

    Z cyklu: malkontenctwo

    Jeśli ktoś mnie porówna do jakiegokolwiek zwierzaka, nie wzruszy mnie to, bo większość jest sympatyczna, a przynajmniej pozbawiona jest niektórych ludzkich zachowań.
    Ale jeśli ktokolwiek zasugeruje, że mam jakikolwiek związek z pozbawionym wyobraźni i empatii, seksistowskim i homofobicznym Ryfińskim, to demokratycznie, bez jakichkolwiek uprzedzeń rasowych, narodowościowych, wiekowych, płciowych, wyznaniowych oraz jakichkolwiek innych bez kolejnego ostrzeżenia przywalę w mordę.

    No ale cóż, takie czasy, że puste beczki zostają zagłuszane przez głupców, a Plutarch się w grobie przesypuje. Bo obrócił sie on już w proch zapewne.

    Współczesność mnie ostatnio boli.

    Komentuj (0)

    Wolna Grupa Bukowina 07 września 2015, 22:53

    Z cyklu: malkontenctwo

    Mnie naszło i już:

    https://youtu.be/dhk7HrEfock

    Komentuj (0)

    Zastukajcie, a otworzą wam?.... Albo Gość Oczekiwany 08 września 2015, 02:07

    Z cyklu: malkontenctwo

    Popełniłam kiedyś trochę tekstu na temat GOść Oczekiwany, jak to starzec stukał i pukał, ale gospodarze nie otworzyli, bo czekali na Jezusa. No i sami sie domyślcie....

    Temat z różnych przyczyn budzi we mnie bardzo silne emocje. Spontaniczny kawałek, także na facebooku.
    Za późno na korekcję literówek, olewam. Mój blog, moje reguły (przestrzeń wirtualna jest jakby bardziej elastyczna, prawda?).

    GORĄCO nie zgadzam z blokowaniem granic! A to dlatego, że nie rozumiem, kto dał nam prawo decydowania, który człowiek ma żyć na którym kawałku gruntu (prawo własności nalezy respektować, ale mam na myśli kraje, regiony itd.) - przeciez kiedyś nas tu nie było, przybyliśmy nota bene z Afryki. Nie pontonem i trochę nam to więcej zajęło niż sześć tygodni (podróż z Syrii bodaj do Szwecji, kobieta się przekradła, reportaż był chyba w BBC).
    Ludzie ratują się przed straszną katastrofą - czy blokowalibyśmy granice, gdyby wybuchł tam wulkan? nastąpiło trzęsienie ziemi i zniknął kawałek lądu? Kiedy ogląda się filmy katastroficzne, SF czy horrory, to chcemy, by drzwi zostały otwarte i tych, kórzy uciekają wpuszczono do bezpiecznego wnętrza (ostatnio zakibicowałam nawet Hummingbirdowi - Mockinbirdowi? no wiadomo... mam nadzieję...)   Po dziesiąte. Ilu Polaków uciekało przez stulecia, tysiąclecia, w ciągu ostatnich kilkudzisięciu i kilku lat? Jeśli walczyliśmy o Europę bez granic tylko po to, żeby sobie móc pojechac do innego kraju pozwiedzać, popracować, pomieszkać, postudiować, to jak możemy odmówić ludziom, którzy naprawdę potrzebują schronienia? Irlandia jest świetnym przykładem tolerancji i współistnienia wielu kultur w wielkiej harmonii. Pewnie, że bywają różne konflikty, są przejawy dyskryminacji - ale DA SIĘ. Ludzie, którzy do Irlandii przyjechali zakładają rodziny, chodza do szkół, na kursy, ida do pracy i żyją jako członkowie społeczności. Nie chemy, by nas uznawano za gorsyzch, a demonstrujemy postawe homofobiczną. Załóżmy, że w Polsce coś się złego stanie na skalę masową. Moze znowu się tak stać, że albo emogrujemy i tworzymy rząd n uchodźstwie, albo walczymy i na stos jak kamienie itd. odstukać i przepluć przez lewe ramię. O, na przykład Wołyń, Lwów, czystki UPA, które stawia sie ostatnio jako kontrargument przeciwko dążeniom Ukrainy do zachowania jedności i niepodległości.

    Zostać i dać się zgwałcić piłą?
    Można, a kilku oprawcom oczywiście należy wydrapać oczy i odgryźć to i owo i utłuc, żeby im te rajskie dziewice przeszły nie tylko koło nosa. Mam nadzieję, ze chociaż kilku zapłaciło taką cenę... jeśli nie wyższą! Argh!

    Zostać i dać zgwałcić piłą dzieci?

    Co do młodych mężczyzn uciekinierów - oni pierwsi zostaliby pozbawieni życia, kobietami i dziećmi się handluje; po drugie JEŚLI działa regularna armia, to można by się zaciągnąć. Po trzecie - nalezy rozważyć takie sytuacje, kiedy mężczyzna wyrusza pierwszy, by przygotowac wszystko dla rodziny, którą potem ściągnie. Tak jak to robią normalni, regularni emigranci za szynką do chleba (z praktyki to nie tyle szynka, co raczej iphone i samodzielnie wynajmowany pokój ze wspólną łazienką i czasem nie tylko na początek, ale tak już zostaje...). Bardzo się przejmuję tymi ludźmi. Bo żeby wsiąść do pontonu i płynąć przez morze zostawiając wszystko za sobą, to chyba niekoniecznie szukając lepiej płatnej pracy. Albo płacić obcym i ryzykowac, że się zostanie sprzedanym na części zamienne (handel organami) albo do domów publicznych - we wszytskich krajach sa takie przypadki! Wybacz, że się tak gorączkuję. Rozumiem prostest przeciwko emigracji zarobkowej w dobie kryzysu (jakoś w dobrobycie nikomu nie przeszkadzało, ze cały zmywak nawijał po polsku i rosyjsku :/). Ale to jest inna sytuacja. Relacje ze spotkan z uciekinierami są różne. Dziwię się, że tak długo zachowują spokój w ich sytuacji.

    Komentuj (1)

    Jak nas pisza, jak piszemy innych 08 września 2015, 21:44

    Z cyklu: malkontenctwo

    I jeszcze mi się przypomniało np. Teheran w latach 40-tych i zsyłki Polaków oraz Iran w latach 1970tych.

    Komentuj (0)

    Szkielko, oko i wiara (z duza doza literowek, za to bez ogonkow) 09 września 2015, 22:14

    Z cyklu: malkontenctwo

    Wydaje mi sie, ze jak beda / sa gdzies konflikty zbrojne, to psychopaci, sadysci i inni tego typu po prostu zaistnieja publicznie. I na Ukrainie tez sa takie zjawiska - ludzie, ktorzy nie moga byc uznani za normalnych przejmuja dowodztwo, dostaja bron czyli wladze i sie wyzywaja (zet z kropka). Bardzo demkratycznie bez wzgldu na rase, wiek, wyznania, a aczasem nawet bez wzgledu na przekonania polityczne. I wlasnie dlatego. Rownie dobrze mozna rozwazac Hitlera pod takim samym katem. A przy okazji - zrozumialam, ze zamachowcy nie przyjechali jako uchodzcy, tylko pochodzili z UK.... Mysle, ze to, co sie dzieje, to jest rewolucja spirytualna, emocjonalna, wartosciowa. Ludziom sie zrobilo za dobrze, nie ma z czym walczyc, jest konsumpcjonizm, a zakup przynosi satysfakcje podobna do seksualnej, ale na duzo mniejsza skale. Wiec zazynaja sie poszukiwania wartosci. A co ciekawe, jest grupa naukowacow, ktora udowadniala, ze wiare w Boga mamy uwarunkowana genetycznie wskutek doboru naturalnego - bo sie zbierali wierni razem i wytlukli innowiercow... Cos w tym jest. Ale to cos to nic dobrego! Ale tez jesli zaczniemy chronic wlasnie tych, u ktorych takie uwarunkowanie jest slabsze, moze cos sie uchowa? Ja cie, ale mi naukowo wyszlo!

    To moj glos w dyskusji na temat uchodzcow. Dyskusji gdzie indziej, a konkretnie na FB

    Komentuj (0)

    Powtorka z geografii 09 września 2015, 23:57

    Z cyklu: Irlandia

    Jeśli ktoś ma wątpliwości, gdzie jest Irlandia (to te miejsca za smokami), to sobie można poszukać sklepu nabliższego Duplinowi na stronie Aldoshoes.com.
    O, tutaj

    Jest on w Botswanie.

    Komentuj (0)

    Przeglad njusow 18 września 2015, 11:02

    Z cyklu: malkontenctwo

    Dorn o Orbanie - jest jedynym prawdziwym Europejczykiem. Odsuwajac na bok brak jakiejkolwiek logiki w takim stwierdzeniu o - jak chyba wierzy pan Dorn - gatunku na wymarciu - hm.... patrzac na wielu Europejczykow, nie widze problem z wymieraniem, bo czesto gesto mam powazne watpliwosci, czy jest to jakis powod do dumy... No I w ogole czy pochodzenie jest powodem do dumy. Z wygranej w Lotto tez mozna byc dumnym, zupelnie na tej samej zasadzie - losowosci. Tylko na Lotto sie mozna zdecydowac lub nie, kwestia wybory pochodzenia jest naznaczona tak jakby ciut mniejszym zakresem wyboru.
    Poziom inteligencji rowniez.
    Ale poziom przyzwoitosci juz nie.

    Kaczynski o Szwecji - sa strefy szariatu poza kontrola panstwa.
    Hm. No musza byc totalnie poza kontrola, skoro Szewdzi sami o tym nie wiedza. Z jednym pracowalam, ale moze jakies zrobili, jak przebywal w miejscu pracy. Nie ma rzeczy niemozliwych, jakby sie Polak uparl, to sobie taka sfere na pewno bedzie w stanie zrobic.
    Tylko pytanie, czy Polak zyjacy wg zasad islamu jest nadal Polakiem.
    To jest pytanie do ww. panow.

    Ja, jak rowniez glupota, jestesmy demokratkami, ktore kazdemu przyznaja rowne prawa do bycia GUPIM oraz do otrzymania w morde od zolwia (por. dzien zolwia).
    Na razie mamy piateczek, wiec zbliza sie raczej dzien motylka, po ktorym nastapi Duplinska Noc Kultury. Otoz wyruszamy z Polowicem w miasto sie odchamic wsrod czerni I turystow, wszystkich, tych europejskich rowniez.

    Komentuj (0)

    Nie dam im sie oraz jeszcze w zielone gramy 21 września 2015, 15:23

    Z cyklu: malkontenctwo

    Nie dam sie Prezyedntowi skazac na przedwczesny smietnik. Pracowac zamierzam do upadlego I w dupie mam jego prymitywne poglady, uwsteczniajace Polske. Caly swiat idzie w odwrotnym kierunku I nie bez powodu. Trzeba byc imbecylem, zeby tego nie zrozumiec. Z trzeciej strony I tak nie wierze w emeryture. Wystarczy popatrzec, co sie zmienilo na przestrzeni ostatnich dwoch dekad, a niektorzy maja duzo wiecej.
    A Dupa niech sobie sam idzie gnic na emeryturze, jak taki len osmarkany.
    Niektorzy jeszcze maja cos do zaoferowania spolecznosci I ja sie do takich zaliczam. Nawet jesli jest to tylko negatywny przyklad pominietych literowek.
    (polskich znaczkow nie da sie juz zrobic, niestety, kurcze, niedlugo do poruszenia mysza potrzebny bedzie administrator).

    Nie dam sie tez imbecylce irlandzkiej niedouczonej w aptece irlandzkiej, ktora zamiast ekwiwalentu Claritynu sprzedala mi ekwiwalent Zirteca. Nie dam sie zamienic w zombie, I bez tego zasypiam w pracy, nie musze miec dodatkowego do tego "dopingu".

    Jesli ktos chce sie poskarzyc na polska sluzbe zdrowia, to nie w mojej obecnosci. Bo wysle do irlandzkiego lekarza czy tez apteki. Bo to rzadko mozna taki poziom niekompetencji obserwowac. Zreszta nie tylko tam.

    Poza tym Polowic idzie dzis wieczorem do szkoly sie uczyc swojego nowego jezyka, bo do tej pory postepy w nauce metoda Adama Slodowego byly mizerne.

    Komentuj (0)

    Kto z nas jest bez grzechu albo Kukiz rzuca kamienie 22 września 2015, 15:06

    Z cyklu: malkontenctwo

    Jako potomek Tadeusza Kukiza (jak donosi Wikipedia oraz gazeta.pl, zawsze jakis procent bledu...), Kresowiaka, jakby nie patrzec, moglby miec facet wiecej empatii.

    Komentuj (0)

    Mily ranek 25 września 2015, 10:42

    Z cyklu: malkontenctwo

    Jezu jak sie ciesze
    z tych krociutkich wskrzeszen
    kiedy pelna kieszen
    znowu mam

    Znowu moge myslec
    troche jakby scislej
    I rozwijac calkiem nowy plan


    No nie wiem, czy to dzis dotyczy. Osobiscie chwilowo nie moge sie skoncentrowac, a skakc nie wolno, bo tajemnica sluzbowa I utajnione. Ale mily to poczatek dnia. BARDZO mily.

    Wlasciwie z tej okazji rozwazam nie czytanie wiadomosci. Wieczorem najpierw na kielbache z rusztu na Octoberfest, wezme do tego troche szkopskiego bigosu, slinka I leci, bo takie jadlo to rzadkosc, bo Polowica I Szwagra chyba dopadlby skret kiszek na te ich wydelikacone irlandzkie zoladki, a potem do teatru na musical Presleyowy dla Polowica (hm, antrakt jest, moze moj zoladek jakos wytrzyma grzecznie bez kapryszenia na glos ;P)

    To moze jeszcze pospiewajmy:

    Mógłbym miły ranek spędzić
    iść przez las
    i z Prosiaczkiem pogawędzić
    jakiś czas.
    Złapać muszkę, zerwać kwiatek
    z leśnych dróg.
    Cieszyć się żem jest Puchatek
    też bym mógł
    Bardzo lubię tak przemawiać
    nie od dziś
    Nikt nie umie tak przemawiać
    nawet Krzyś
    Lecz Królika - "Misiu, zjedz co"
    niebezpieczne jest co nieco,
    bo zanadto swe Conieco
    lubi Miś.
    Mógłbym miły ranek spędzić
    iść przez las
    i z Prosiaczkiem pogawędzić
    jakiś czas.
    Złapać muszkę, zerwać kwiatek
    z leśnych dróg.
    Cieszyć się żem jest Puchatek
    też bym mógł

    :D:D:D:D:D:D:D:D

    Komentuj (0)

    Kampanie wyborcze a logika (brak) 27 września 2015, 20:36

    Z cyklu: malkontenctwo

    Komentuj (0)

    Duby polityczne, mocno wedzone i smalone czyli tym panom juz dziekujemy 28 września 2015, 19:33

    Z cyklu: malkontenctwo

    No tak to juz jest, ze jak ktos palnie gupote raz, drugi, trzeci, to potem juz ciezko traktowac powaznie.

    No I tak - rosyjski ambasador kontynuuje polityke mieszania, Putin dezinformacji I chaosu, efekt taki, ze a chwile nie bedzie zywej duszy na tym globie, ktora bedzie traktowala jakiegokolwiek Rosjanina powaznie (sorry, narodzie, ale odpowiedzialnosc jest grupowa, a stereotypy niestety kwitna I obracaj sie przeciwko normalnym ludziom...)

    Ambasadora nie wydalili, chociaz protokolarnie I dyplomatycznie odnotowano, ze pieprzy duby smalone. Putin raz mowi tak, raz nie, nie wiadomo juz czy to jest komik czy nie jest komik, wiec nie sadze, by jego kolejne deklaracje mozna bylo traktowac jako zobowiazujace nawet w odniesieniu do tego, co facet zamowi w restauracji...

    I zamiast stac sie znowu liczaca potega, swiat oglada bande oszolomow pastwiaca sie nad otumanionym narodem, ktory z dnia na dzien, z godziny na godzine jest nie tylko bardziej otumaniony, ale I zniewolony. Jeszcze znowu im ktos jakas rewolucje rozpeta, znowu wygraja I wtedy dopiero beda mieli.

    A tego ambasadora to ja proponuje zostawic. Zawsze mozna go potem zaproic do sauny I wypuscic w strone Rovaniemi. Jesli wczesniej go jakas laska panska konna I pstrokata w odwrotnym kierunku nie posle, jak to czesto bywa....

    Moze niech on lepiej juz jedzie przodem tak na wszelki wypadek?

    Komentuj (0)


Szablon: koticzka (stopniowo)


HOSTING: ageno.pl