Bitwa

by koticzka

Właśnie się pobiliśmy z Połowicem. Jak da Merlin i pogoda, to w sobotę rewanż. Tylko tym razem zamkniemy drzwi do domu, bo znowu będzie trzeba wycierać cały korytarz ze śniegu...
Kot odmówił wyjścia, wylazł tylko raz na krótką chwilkę, po czym usiłował wrócić do ciepłego i SUCHEGO wnętrza nie dotykając łapami ziemi pokrytej śniegiem, naturalnie.

Taki to śnieg w tej Eire, że ledwie na te kilka śnieżek nam starczyło, a już pół ogrodu wyczyszczone. Reszta stopnieje w ciągu pary godzin. Szkoda :) Ale zawsze coś!