Ciekawe czasy

by koticzka

Kiedys na lekcji jezyka polskiego wykres sinusoidalny nam pani prezentowala, jak czasy oswiecenia I logiki (medrca szkielko I oko) nastepowaly naprzemian z czasami uduchowienia I logiki ewidentnego braku (wiara I czucie).
Mimo tego, ze cale zycie uwazalam sie jak romantyczka I zasadniczo tak postepowalam, to jest we mnie goraca I wierna milosc do logiki, nauki, medrcow oraz naukowcow.

Tak sobie paczem I paczem, co to sie wyrabia I mam coraz glebsza depresje, bo ewidentnie obserwuje upadek rozumu, a budza sie potwory.
Ludzie zniecheceni czasami dobrotbytu, ktorych przyjscia I odejscia chyba nawet nie zauwazyli (ewidentnie podobnie jak I ja), najpierw zaprotestowali glosujac na opozycje I generalnie nie tyle bedac ZA, co PRZECIW (tantrum dwulatka w sklepie samoobslugowym...), a teraz, coraz bardziej zniecheceni brakiem obiecanego dobrobytu (ktory jakos nadal ignoruja), zaczynaja zwracac sie ku kazdemu, kto im cokolwiek z tego dobrobytu obieca, zwlaszcza kiedy sa to nierealne mrzonki, bo jak wiadomo, gniewa zaslepia I oglupia.
No I caly wkurzony na calego tlum teraz zwraca sie ku populistom (jak sugeruja media I maja racje).
A poniewaz entuzjazm wobec populistycznych I zwyke malo realnych obiecanek cacanek tez szybko sie wypali, zapewne jeszcze szybciej niz ten do wybranej opozycji, to co bedzie kolejne?
Czas na ducha.
Tylko oby byl to duch pokojowo usposobiony, a nie kolejna uduchowiona krucjata ;(((( a na takie sie niestety zapowiada.

I caly czas bez wyraznego powodu krazu mi po glowie nazwa Nowej Funlandii. No zesz, ja nawet mam mierne pojecie, gdzie to dokladnie jest.... Podobno Kanada przypomina klimatycznie I krajobrazowo Polske, a Nowa Funlandia mowi z akcentem irlandzkim....... Ale ja tam nie chce :(