I po Swietach, i po ptokach

by koticzka

Przez rok uczylam dzieciaki, przez 8 lat prowadzilam rozne zajecia na niejednej uczelni wyzszej, przez okolo dziseic lat prowadzilam rozmaite kursy i szkolenia z tematow roznych (te okresy sie pokrywaja, ale sie liczy).
Relaksowalam sie na wywczasach przez minione 3 tygodnie.
Po trzech dniach pracy jeszcze jakos mi szlo, mimo ze dom trzeba bylo solidnie posprzatac, "zdjac" choinke i po niej tez posprztac i przywrocic meble na ich miejsca, dodatkowo posprzatalam z rozpedu i przez pomylke ;) biurko, a takze zrobilam polowe poswiatecznego prania, czyli 4 sesje; ale po dzisiejszych paru godzinach dyskusji z prawnikami jestem psychicznie, emocjonalnie, a nawet fizycznie wycienczona.

Dobrze, ze mi za to placa.

Ale chyba niewystarczajaco... ;P


najada 12.01.2013, 18:46

Ciekawe, z czego prowadziłaś te zajęcia i kursy.
Bo że prowadziłaś, jakoś mnie nie zaskoczyło. ;] Właściwy człowiek na właściwym miejscu, jak mniemam.
Chętnie bym posłuchała.

U mnie choinka jeszcze jest. Trzeba też już powoli zdejmować. Next time chciałabym małą, żywą, nie sztuczną. Oby już U MNIE.

www.najada.mylog.pl