Nie ma śmiacia

by koticzka

Muszę sobie zrobić przerwę odwykową od robótek, bo zaczyna mnie nadto wciągać.
Jednakowoż na razie mam doskonałą wymówkę w postaci pustych półek w sklepiku, których Połowic nie ma czym zapełnić.
Niemniej dzianie do godziny 2:00 w nocy, by nie rzec nad ranem, skoro o 6:00 jest jeszcze ciemno, kiedy rano się idzie do pracy, trąci lekkim zaburzeniem zdrowego rozsądku.
Ale przynajniej efekt jest, nawet jeśli na dłuższą metę może zaszkodzić zdrowiu w wyniku pogiętego trybu życia. Ale czyż z koticzką nie było tak od zarania jej egzystencji? :)

Mam nadzieję skończyć nowy sweterek dla malucha dziś lub jutro, to się pochwalę na memłonie. Znaczy na mem blogu.
I się wyśpię. Obiecuję to sobie solemnie!

Pomysły napadają mnie z prędkością światła. Bardzo poważnie rozważam jakąś kreatywną współpracę. Ktoś chętny?

koticzka 02.03.2013, 21:37

Dzierganego!


Adriana 01.03.2013, 20:45

Ja!
Ja - kiego rodzaju miałaby być ta współpraca? :)