Podwojne standardy

by koticzka

Zawsze mnei draznily.
I te polityczne, i te bardziej osobiste.
Wiec bede siedziec i sie dasac na swiat.

A poza tym jak chcialabym mu wkopac - osobisie i jak najbardziej fizycznie, albo zrobic publicznego "Gibbsa" (patrz: "NCIS"), tak nie moge przestac faceta podziwiac za umiejetne gesty, w tym np. trzy jezyki urzedowe. Wspolczuje urzednikom za to, maja przerabane. I za zamordyzm i porzadek podczas wszystkich wydarzen, ktory robi naprawde wielkie wrazenie. Oraz za stwierdzenei "Niech tylko sprobuja", kiedy Tatarzy zglosili swoje obawy co do przesladowan.
Ale wyrzucenie ludzi z prywatnego domu/mieszkania jest niesprawiedliwoscia taka, ze mi piana na ustach sie pojawila.

Jestem zaslepiona, mam do tego drania slabosc - za inteligencje. I jestem na siebie za to bardzo zla.

Ale ze ostatnio jestem na siebie bardzo zla za wiele rzeczy, to sie gubi w tloku. Oby moje wewnetrzne negocjacje doprowadzily do jak najszybszego totalnego pokoju i spokoju ducha, bo to niezdrowo takim wkurzonym chodzic i mie sie na yntelekcie odbija. Ile go mam, tyle mam, ale mam i to wlasny :P